
Piłkarze Jagiellonii Białystok po słabej pierwszej połowie i znacznie lepszej drugiej zremisowali na wyjeździe z Wisłą Kraków 2:2. Białostoczanie odrobili po przerwie dwubramkową stratę z pierwszej połowy i dzięki golom Marko Poletanovicia oraz Cilliana Sheridana zremisowali przy Reymonta 2:2.

Żółto-Czerwoni po raz trzeci w tym sezonie ograli Arkę Gdynia. Po dwóch przekonujących zwycięstwach w Lotto Ekstraklasie białostoczanie wyeliminowali gdynian z rozgrywek o Puchar Polski. Awans do ćwierćfinału dały Jagiellończykom gole strzelone przez Cilliana Sheridana oraz Patryka Klimalę.

Jagiellonia Białystok pokonała w drugim piątkowym meczu 17. kolejki Lotto Ekstraklasy Arkę Gdynia 3:1 (0:0). Trzeci w tym sezonie i drugi przeciwko gdynianom dublet ustrzelił Karol Świderski. Bramkę dla gości zdobył na początku drugiej połowy Michał Janota.

Piłkarzom Jagiellonii Białystok po raz kolejny nie udało się zdobyć gdańskiej twierdzy Lechii. Żółto-Czerwoni zagrali bardzo dobrze, ale nie mieli szczęścia. Bramki tracili po rzucie karnym, strzale z rykoszetem oraz w sytuacji, w której za boiskiem znajdował się Ivan Runje. Premierowe trafienie dla białostockiego zespołu zaliczył Marko Poletanović.

Niepokonani przed własną publicznością i niezwyciężeni na wyjazdach, lider i wicelider tabeli. W najbliższą niedzielę Żółto-Czerwoni zagrają na wyjeździe z Lechią Gdańsk i będą mieli kolejną szansę by przełamać trwającą już pięć lat niemoc na gdańskim stadionie. Pojedynek zespołów doskonale znających się Piotra Stokowca i Ireneusza Mamrota zapowiada się jako najciekawszy mecz 16. serii spotkań w Lotto Ekstraklasie.

Jagiellonia Białystok w ostatnim meczu 15. kolejki Lotto Ekstraklasy podzieliła się punktami z poznańskim Lechem. Żółto-Czerwoni zremisowali 2:2 (1:2) po trafieniach Przemysława Frankowskiego i Karola Świderskiego.

Piłkarze Jagiellonii Białystok powoli kończą przygotowania do kolejnego ligowego meczu w Lotto Ekstraklasie. Po niedzielnym spotkaniu z Lechem Poznań Żółto-Czerwoni będą mieli za sobą połowę zasadniczej części sezonu 2018/2019. Przed meczem oba kluby będą współpracować i wspólnie przybliżać białostoczanom poznańskie sposoby świętowania odzyskania niepodległości, a od 18 jedni i drudzy będą kombinować jak przechytrzyć rywala na murawie.

Na kapitalny pomysł wpadli przedstawiciele Jagiellonii Białystok i Lecha Poznań. Oba kluby postanowiły uczcić setną rocznicę odzyskania niepodległości w typowy dla Wielkopolski, a nietypowy dla Podlasia sposób.

Wczoraj rozegrane zostały ostatnie mecze 1/16 finału piłkarskiego pucharu Polski, a dziś poznaliśmy pary kolejnego etapu tych rozgrywek. Ceremonia losowania wzbudziła sporo kontrowersji i została powtórzona. Jedni na tym skorzystali, inni, jak na przykład Żółto-Czerwoni mogą mówić o sporym pechu.

Jagiellonia Białystok pokonała na wyjeździe beniaminka Lotto Ekstraklasy, Zagłębie Sosnowiec 4:1 (1:0). Dwie bramki dla białostoczan zdobył Karol Świderki, na listę strzelców wpisali się także Arvydas Novikovas oraz Łukasz Burliga, który strzałem w 90. minucie ustalił wynik spotkania.

- Zagłębie z meczu na mecz gra coraz lepiej i osiąga coraz lepsze wyniki. Oglądałem ich mecz z Wisłą Kraków i zaprezentowali się naprawdę bardzo dobrze. Musimy być bardzo skoncentrowani w poniedziałek, gdyż chwila nieuwagi może nas dużo kosztować - mówi przed meczem w Sosnowcu, lewy obrońca Jagiellonii, Brazylijczyk Guilherme.

Piłkarze Jagiellonii Białystok pokonali w Katowicach miejscowy GKS 1:0 i uzyskali promocję do kolejnej rundy pucharu Polski. Gola na wagę awansu strzelił w ostatniej minucie dogrywki po rzucie karnym Brazylijczyk Guilherme, dla którego było to pierwsze trafienie w oficjalnym meczu w żółto-czerwonej koszulce.

Pucharowy mecz z GKS-em Katowice będzie szczególnym spotkaniem dla Lukasa Klemenza. Były młodzieżowy reprezentant Polski zmienił latem "GieKSę" na Jagiellonię i będzie to dla niego pierwsza okazja do spotkania się ze starymi znajomymi na boisku.

Przed Żółto-Czerwonymi mecz 1/16 pucharu Polski z GKS-em Katowice. W poprzedniej rundzie białostoczanie nie bez problemów, ale jednak porali się z Lechią Dzierżoniów. Natomiast piłkarze ze Śląska sprawili małą niespodziankę szczecińskiej Pogoni, eliminując ją po serii rzutów karnych.

Po remisie Jagiellonii z Legią obie strony czują spory niedosyt z wywalczenia tylko jednego punktu. Gospodarze są niezadowoleni bo wywalczone w pierwszej minucie prowadzenie stracili w ostatnich minutach meczu. Goście dlatego, że choć przejęli inicjatywę w drugiej połowie, to nie zdołali pokonać szczelnej defensywy Jagi więcej, niż jeden raz. Na pomeczowej konferencji prasowej obaj szkoleniowcy nie kryli niezadowolenia.

Jagiellonia Białystok zremisowała z Legią Warszawa 1:1 (1:0) w drugim piątkowym meczu 13. kolejki Lotto Ekstraklasy. Gospodarze zanotowali fantastyczny start i objęli prowadzenie już w pierwszej minucie po tym jak piłkę głową do bramki skierował Ivan Runje. Przyjezdni zdołali wyszarpać punkt po golu rezerwowego Sandro Kulenovicia w 89. minucie.

To już dziś! W piątkowy wieczór przy Słonecznej Jagiellonia Białystok podejmie Legię Warszawa. Wicemistrz kraju zmierzy się z aktualnym mistrzem, więc emocje są gwarantowane. Spotkanie pomiędzy Żółto-Czerwonymi, a Wojskowymi to także mecz o fotel lidera Lotto Ekstraklasy!

Przed Jagiellonią Białystok mecz z Legią Warszawa. Żółto-Czerwoni zajmują pierwsze miejsce w tabeli, Legia jest tuż za, traci tylko punkt. Dla białostockich kibiców to mecz rundy. Piłkarze też to czują, ale do spotkania z Wojskowymi przygotowują się, tak jak do pozostałych meczów.

Po porażce ze Śląskiem Wrocław i remisie z Koroną Kielce, Żółto-Czerwoni ograli przy Słonecznej Pogoń Szczecin. Białostoczanie zwyciężyli 2:1 po bramkach Przemysława Frankowskiego i Ivana Runje.

W najbliższy piątek przy Słonecznej zamelduje się rozpędzona Pogoń. Szczecinianie notują ostatnio bardzo dobrą serię i do Białegostoku przyjadą po trzech kolejnych zwycięstwach. Zespół Kosty Runjaicia jest w znacznie lepszych nastrojach, niż Żółto-Czerwoni, którzy w ostatnich dwóch kolejkach zdobyli tylko punkt.

Żółto-Czerwoni zremisowali w Kielcach z Koroną 1:1 (0:1). Białostoczanie wyszli na prowadzenie w 18. minucie po bramce Arvydasa Novikovasa. Wynik meczu w drugiej połowie ustalił Matej Pucko. Tylko jeden punkt zdobyty przy Ściegiennego wobec pozostałych wyników w tej serii gier oznacza, że Jagiellończycy stracili pozycję lidera Lotto Ekstraklasy.

W najbliższą niedzielę piłkarze Jagiellonii Białystok rozegrają kolejne spotkanie ligowe. Tym razem przeciwnikiem Żółto-Czerwonych będzie kielecka Korona. Oba zespoły doznały w ostatnim czasie wstydliwych porażek i oba będą walczyć o zwycięstwo, które pozwoli nie myśleć już o porażce ze Śląskiem Wrocław (w przypadku Jagiellonii) oraz odpadnięciu z Pucharu Polski z trzecioligowcem (w przypadku Korony).

W meczu zamykającym dziesiątą serię gier Lotto Ekstraklasy Jagiellonia Białystok przegrała przy Słonecznej ze Śląskiem Wrocław 0:4. Białostoczanie nie przypominali siebie, a goście bez wahania to wykorzystali. Bohaterem spotkania został napastnik wrocławian, Marcin Robak. Dwukrotny król strzelców naszej ligi popisał się hattrickiem.

Po ligowych zwycięstwach z Cracovią i Górnikiem Zabrze oraz pucharowym z Lechią Dzierżoniów piłkarzy Jagiellonii Białystok czeka w poniedziałek (1.10) spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Zespół z Dolnego Śląska trudny okres wydaje się mieć już za sobą, co potwierdzają wysokie wygrane z Piastem Gliwice oraz Olimpią Elbląg.

W piątek Jagiellończycy poznają kolejnego rywala w rozgrywkach o Puchar Polski. W środę białostoczanie odnieśli skromne, wyjazdowe zwycięstwo z Lechią Dzierżoniów. Z jednej strony jest radość z awansu, z drugiej spory niedosyt związany z tym, jak wyglądała gra Żółto-Czerwonych w starciu z drużyną z III ligi. Swego niezadowolenia nie ukrywał po meczu także trener lidera Lotto Ekstraklasy, Ireneusz Mamrot.