
Dwa mecze i dwie porażki. Początek sezonu w Lotto Superlidze tenisa stołowego w wykonaniu Dojlid nie jest najlepszy. W poniedziałkowy wieczór białostoczanie będą mieli okazję przełamać się i powalczyć o pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

Przekonywującym zwycięstwem zakończyła się wyprawa białostockich Żubrów do Ostrowi Mazowieckiej na mecz z miejscowym Sokołem. Zespół Tomasza Kujawy rozbił rywala 98:66. Decydująca okazała się pierwsza połowa meczu, w której zespół ze stolicy Podlasia wypracował sobie, aż 40 punktów przewagi!

Jagiellonia Białystok zremisowała w Krakowie z Wisłą 0:0. Taki wynik oznacza, że obie drużyny podtrzymały swoje passy meczów bez porażki - Biała Gwiazda przed własną publicznością, Jagiellonia w delegacji.

Juniorzy Primacol Lowlanders Białystok w niedzielę (1.10) grają o trzecie zwycięstwo w drodze do półfinału Mistrzostw Polski rozgrywek jedenastoosobowych.

Początek sezonu nie należy do udanych w wykonaniu Dojlid Wschodzący Białystok. Najpierw wyjazdowa porażka w Zielonej Górze z Palmiarnią, a teraz przed własną publicznością z Kolpingiem Frac Jarosław. W piątkowy wieczór w rolę kata białostoczan wcielił się Paul Drinkhall. Drużynowy medalista mistrzostw świata bez problemu ograł Wandżiego oraz Ghosha.

Od remisu swoją przygodę z futsalową ekstraklasą rozpoczęli piłkarze MOKS-u Słoneczny Stok. Zespół Adriana Citko 5:5 zremisował z wicemistrzem Polski - Gattą Zduńska Wola, a bohaterem spotkania został Marcin Firańczyk, który zdobył trzy bramki, z czego ostatnią w końcówce spotkania, doprowadzając do remisu!

Przed piłkarzami Jagiellonii Białystok kolejny wyjazd na trudny i nieprzyjazny teren. Dość powiedzieć, że z 29 ligowych spotkań na najwyższym poziomie rozgrywkowym Żółto-Czerwoni z tarczą z Reymonta wracali tylko dwukrotnie - w 1988 i 2014 roku. Zespół Ireneusza Mamrota chce jednak podtrzymać swoją dobrą serię na wyjazdach (jako jedyni nie zaznali jeszcze porażki w delegacji w tym sezonie) i odczarować kolejny po tym w Gdańsku stadion.

- Tydzień przepracowaliśmy w tradycyjny sposób. Takie zwycięstwa jak ostatnio podnoszą morale zespołu. Na zajęciach było dużo radości i śmiechu, ale również pracy. Szybko trzeba przejść z tej radości do skupienia i pracy, by być gotowym na kolejne wyzwania - mówi przed meczem z Sokołem Ostrów Mazowiecka Tomasz Kujawa, trener Żubrów Białystok.

Za nami pierwsza seria gier Lotto Superligi tenisa stołowego. Dojlidy sezon rozpoczęły od wyjazdowej porażki z Palmiarnią. W piątkowy wieczór białostoczanie rozegrają natomiast pierwszy mecz przed własną publicznością. Rywalem zespołu Marcina Jarkowskiego będzie Kolping Frac Jarosław.

- Sparingi, sparingami, teraz dojdzie też presja, na trybunach pojawią się kibice, mecz będzie transmitowany. W siedemdziesięciu procentach sukces zależeć będzie teraz od psychiki, pozostałe trzydzieści procent to umiejętności. Mam jednak nadzieję, że zachowamy chłodne głowy i dojedziemy na ten mecz - mówi przed debiutanckim meczem swojego zespołu w futsalowej ekstraklasie, trener MOKS-u Słoneczny Stok, Adrian Citko.

Za futsalowym beniaminkiem polskiej ekstraklasy ostatni sparing przed inauguracją historycznego sezonu w najwyższej klasie rozgrywkowej. W środę MOKS Słoneczny Stok zmierzył się Heliosem Białystok. Nietypowe spotkanie zostało rozegrane w wymiarze czasowym 3 x 20 minut.

W środę obradowała Komisja Ligi. Jednym z tematów rozważań było niedzielne spotkanie pomiędzy Jagiellonią Białystok, a Legią Warszawa. Po rozpatrzeniu dostępnych materiałów Komisja Ligi zdecydowała się nałożyć na Żółto-Czerwonych karę finansową.

Fedor Cernych i Arvydas Novikovas otrzymali powołania na mecze eliminacji Mistrzostw Świata w Rosji, w których przeciwnikami Litwinów będą Maltańczycy oraz Anglicy.

W sobotę 23 września o godz. 18 tenisistki stołowe ATS Białystok rozegrały premierowy mecz w ekstraklasie z wicemistrzem Polski Bebetto AZS AJD Częstochowa. Po zaciętej walce o każdy punkt białostoczanki przegrały 0:3.

Nie tak miał wyglądać początek nowego sezonu w wykonaniu tenisistów stołowych białostockich Dojlid. Zespół Marcina Jarkowskiego przegrał w Zielonej Górze z miejscową Palmiarnią 1:3. Kluczowa dla losów rywalizacji była doskonała gra Japończyka Taku Takakiwa.