
Za nami jagiellońskie otwarcie sezonu 2018/2019. W piątkowy wieczór Żółto-Czerwoni ulegli na własnym terenie Lechii Gdańsk 0:1. - Jestem zadowolony, z tego jak mój zespół realizował założenia taktyczne. W mojej ocenie zablokowaliśmy Jagiellonię. Gospodarze mieli optyczną przewagę, ale nie potrafili stworzyć sobie groźnych okazji, a na tym zależało nam najbardziej - powiedział po meczu Piotr Stokowiec, trener gdańszczan, który swego czasu pracował również na Podlasiu.

- W roli trenera nigdy jeszcze nie udało mi się wygrać u siebie pierwszego meczu w sezonie, co innego na wyjeździe. Nie chciałem krakać przed meczem, bo przesądny nie jestem, ale niestety dziś się to potwierdziło - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Jagiellonii Białystok, Ireneusz Mamrot. Żółto-Czerwoni ulegli przy Słonecznej gdańskiej Lechii 0:1, a bramkę na wagę trzech punktów niedługo po rozpoczęciu spotkania zdobył Portugalczyk, Flavio Paixao.

- Wszyscy myślą już o pucharze, ale musimy zachować odpowiedni poziom koncentracji od początku nowego sezonu, a więc od meczu ligowego z Lechią Gdańsk. Co do Rio Ave, to nie ma co ukrywać, że nie jest Sporting czy Porto, ale przeciwnik działa na wyobraźnię. Zawodnicy chcą się zmierzyć z wyzwaniem, ale najważniejsze jest teraz dla mnie dobre rozpoczęcie rywalizacji w lidze - mówi na kilka dni przed startem nowego sezonu trener Jagiellonii Białystok, Ireneusz Mamrot.

Za kilka dni Jagiellonia Białystok rozpocznie zmagania w ekstraklasie w sezonie 2018/2019. W realizacji nowych wyzwań i celów pomóc drużynie Ireneusza Mamrota mają nowi zawodnicy, Grzegorz Sandomierski, Lukas Klemenz oraz Mateusz Machaj, króle strzelców poprzedniego sezonu Nice I ligi, dla którego będzie to powrót na najwyższy poziom rozgrywkowy po dwóch i pół roku spędzonym w Chrobrym Głogów.

Wielkimi krokami zbliża się otwarcie nowego sezonu w piłkarskiej ekstraklasy. Za tydzień o tej porze będziemy już po dwóch dniach pierwszej serii gier. Żółto-Czerwoni zagrają w piątek przy Słonecznej z Lechią Gdańsk, natomiast wczoraj przy Słonecznej po dwóch zgrupowaniach Jagiellończycy spotkali się na Stadionie Miejskim z białostockimi kibicami, a przy okazji zaprezentowali swoje nowe stroje.

W sobotę 14 lipca, w rocznicę wielkiej bitwy pod Grunwaldem, swoją batalię o wymarzony finał stoczą białostoccy Lowlanders. Ludzie z Nizin, po raz czwarty z rzędu, o prawo gry w najważniejszym meczu sezonu powalczą z Seahawks Gdynia.

"east rent - wypożycz auto w Białymstoku" podpisał umowę z Akademią Tenisa Stołowego, dotyczącą tytularnego sponsoringu kobiecej drużyny tenisa stołowego w sezonie 2018/2019.

Do przyszłego sezonu I ligi kobiet w tenisie stołowym, żeński zespół Dojlid przystąpi z nowym sponsorem i pod nową nazwą.

Jagiellonia Białystok na dwa dni przed zakończeniem zgrupowania w Kępie dokonała kolejnego letniego wzmocnienia. Tym razem do zespołu dołączył środkowy obrońca, Lukas Klemenz.

Przebywający na zgrupowaniu w Kępie k/Sochocina piłkarze Jagiellonii Białystok rozegrali w sobotę pierwszy mecz kontrolny podczas trwającego okresu przygotowawczego. Rywalami Żółto-Czerwonych byli zawodnicy Wisły Płock. Mecz zakończył się porażką białostoczan 1:3, wszystkie cztery bramki zdobyli Nafciarze.

W zeszłym sezonie był jedną z najbardziej wyróżniających się postaci I ligi. Został też najskuteczniejszym strzelcem zaplecza ekstraklasy w sezonie 2017/2018. Dobre występy w Chrobrym Głogów zaowocowały szansą na powrót do gry w Ekstraklasie. Mateusz Machaj został zawodnikiem białostockiej Jagiellonii. Z Żółto-Czerwonymi związał się dwuletnim kontraktem z opcją przedłużenia o kolejny rok.

Za nami drugi pojedynek Lowlanders z Seahawks Gdynia. W marcu w Białymstoku nieznacznie lepsi były Jastrzębie, teraz górą byli Ludzie z Nizin, którzy pokonali gospodarzy 26:7 i tym samym zapewnili sobie bezpośredni awans do półfinału Ligi Futbolu Amerykańskiego.

Najbliższy czas nie zapowiadał się najlepiej dla kibiców tenisa stołowego w Białymstoku. Najpierw z Superligi polecieli mężczyźni, a następnie baraże o najwyższą klasę rozgrywkową przegrały panie. Ostatecznie jednak Wandżi i spółka zagrają w przyszłym sezonie w elicie, a kobiety zmagania w tym sezonie zakończyły ze srebrnymi medalami Pucharu Polski.

Pierwszy raz Jagiellonię opuścił jesienią 2011 roku. Na zasadzie wypożyczenia wrócił jeszcze w trakcie tego samego sezonu i stał w jagiellońskiej bramce w trakcie rundy wiosennej, a później ruszył w świat. Bronił w Anglii oraz Chorwacji, przed kilkoma laty wrócił do Polski, a teraz ponownie założy koszulkę Jagiellonii. Grzegorz Sandomierski związał się z Jagiellonią dwuletnią umową, w której zawarta została opcja przedłużenia umowy o kolejny rok.