
Jagiellonia Białystok odniosła trzecie z rzędu zwycięstwo w PKO Ekstraklasie. Tym razem Żółto-Czerwoni bez straty bramki rozprawili się w Kielcach z Koroną. Komplet punktów zespołowi Ireneusza Mamrota zapewnili Ivan Runje i Jesus Imaz.

Gospodarze chcą przerwać złą passę w jaką wpadli po zwycięstwie nad Rakowem Częstochowa na inaugurację sezonu, natomiast Jagiellończycy chcą wydłużyć swoją serię meczów bez porażki, która z kolei rozpoczęła się kolejkę po porażce z beniaminkiem spod Jasnej Góry.

- Uśmiech nie schodzi mi z twarzy, a trening znów jest samą przyjemnością. Jestem już po odnowie i mogę powiedzieć, że czuję się rewelacyjnie - mówi płotkarz Podlasia Białystok, Damian Czykier, który w niedzielę cieszył się ze złotego medalu mistrzostw Polski oraz wypełnienia minimum na zbliżające się mistrzostwa świata w Dausze.

- Zdecydowanie liczyłam na więcej. Czuję, że jestem w lepszej dyspozycji, niż wskazują na to wyniki. Być może zawiesiłam sobie zbyt wysoko poprzeczkę. Cały czas zapominam o tym, że miałam przerwę przez jeden sezon - mówi Kamila Lićwinko, która podczas ostatnich mistrzostw Polski w lekkiej atletyce wywalczyła siódmy złoty medal. Mimo końcowego triumfu zawodniczka Podlasia Białystok nie kryje jednak niezadowolenia z wysokości, na której zatrzymała się w Radomiu.

To był bardzo udany weekend dla ekipy Podlasia Białystok, która udała się do Radomia na 95. Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce. Białostoczanie wywalczyli trzy złote i tyle samo srebrnych krążków, dzięki czemu zajęli czwarte miejsce w klubowej klasyfikacji medalowej.

Po wysokiej porażce w sparingu z Constractem Lubawa, piłkarze halowi MOKS-u Słoneczny Stok ograli 9:1 AZS Warszawa. Jak przyznaje trener Słonecznych, Adrian Citko, ani on, ani zespół nie przywiązują większej uwagi, ani do wysokiej porażki w Lubawie, ani do okazałego zwycięstwa z zespołem ze stolicy. - Na pewno jesteśmy jednak kilka kroków dalej - zapewnia.

Trzy trafienia Hiszpana, Jesusa Imaza zapewniły Jagiellonii Białystok komplet punktów w meczu z Wisłą Kraków. Hattrick byłego piłkarza Wisły jest pierwszym w ogóle hattrickiem piłkarzy Jagi w najwyższej klasie rozgrywkowej. Gole dla Białej Gwiazdy strzelali Paweł Brożek i Aleksander Buksa.

Piłkarze halowi MOKS-u Słoneczny Stok przygotowują się do kolejnego sezonu w ekstraklasie futsalu. Do inauguracji ligi pozostały trzy tygodnie. Na początek Słoneczni, podobnie jak w swoim premierowym sezonie na najwyższym poziomie rozgrywkowym, zagrają z Gattą Zduńska Wola.

Od dwóch przegranych serię gier kontrolnych podczas przygotowań do nowego sezonu ekstraklasy futsalu zaczęli zawodnicy MOKS-u Słoneczny Stok. Towarzyski dwumecz z beniaminkiem najwyższej klasy rozgrywkowej, Constractem Lubawa zakończył się stratą 18 bramek.

Jagiellonia Białystok po bramkach Ivana Runje, Bartosz Bidy oraz Jesusa Imaza ograła Górnika Zabrze 3:1. Honorowe trafienie dla przyjezdnych ze Śląska zanotował Łukasz Wolsztyński.

Alex Burdette i Bob Conroy, trenerzy, którzy w zeszłym sezonie doprowadzili Lowlanders Białystok do wielkiego finału Ligi Futbolu Amerykańskiego zakończyli swoją misję w Białymstoku. Amerykanie pożegnali się z władzami klubu, zawodnikami i kibicami, ale jak udało nam się dowiedzieć nie zamierzają opuścić Polski.

Jagiellonia Białystok zremisowała w Gdańsku z Lechią 1:1. Bramkę na wagę punktu w 74. minucie meczu zdobył Ognjen Mudrinski. Wynik meczu otworzył w pierwszej połowie Artur Sobiech.

Gdańsk w ostatnim czasie na ekstraklasowej mapie Polski jest dla Żółto-Czerwonych przeklętym miejscem. Ostatnia wygrana białostoczan nad morzem miała miejsce, gdy barw zespołu z Podlasia bronili jeszcze Ebi Smolarek, Danie Quintana czy Alexis Norambuena. Miało to miejsce 14 kwietnia 2013 roku. Po tamtym zwycięstwie Jagiellończycy szturmowali Gdańsk dziewięciokrotnie, za każdym razem bezskutecznie.

- Straciliśmy punkty z Rakowem, straciliśmy też w Lubinie. Niczego już jednak nie zmienimy, teraz patrzymy tylko na Lechię, żeby dobrze wypaść w meczu w Gdańsku - zapewnia Damian Węglarz, który po powrocie z wypożyczenia w Wigrach Suwałki został pierwszym bramkarzem Jagiellonii Białystok.

- Wydaje mi się, że jesteśmy takim zespołem, który będzie chciał dominować w każdym meczu. Musimy jednak nauczyć się tego, żeby grać przez 90 minut tak samo. Gdybyśmy utrzymali dyspozycję z pierwszych 60 minut z meczu w Lubinie przez cały mecz, to z pewnością dowieźlibyśmy zwycięstwo do końca. Może byłoby to 2:0, może nawet wyższe. Gdybyśmy z Rakowem zagrali w pierwszej połowie, tak jak po przerwie, to wynik też mógłby być zupełnie inny. W tych meczach zawiodła nasza koncentracja - mówi napastnik Jagiellonii Białystok, Patryk Klimala.

Kilka minut po upływie godziny gry Jagiellończycy pewnie prowadzili w Lubinie 2:0. Białostoccy kibice w dobrych humorach wyczekiwali końca spotkania, a i na ławce rezerwowych raczej nie było powodów do niepokoju. Taki stan trwał jednak tylko kilka minut, wkrótce wszystko wywróciło się do góry nogami.