
W ostatnim meczu pierwszej rundy sezonu 2017/2018 ekstraklasy kobiet w tenisie stołowym drużyna ATS Białystok przegrała we własnej hali z brązowymi medalistkami poprzedniego sezonu z SKTS Sochaczew 1-3. W składzie zespołu z Sochaczewa wystąpiła mistrzyni Polski, olimpijka oraz partnerka deblowa Natalii Partyki - Katarzyna Grzybowska-Franc.

Piłkarze Jagiellonii Białystok wygrali na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz 1:0 (0:0). Białostoczanie mieli dwóch bohaterów. Bramkę na wagę kompletu punktów z rzutu karnego zdobył Arvydas Novikovas. Później rzut karny egzekwowany przez Aleksandara Kolewa obronił Marian Kelemen.

- Sandecja w meczu z Legią pokazała, że ma umiejętności by walczyć jak równy z równym z najlepszymi zespołami w kraju. W meczach przeciwko takim drużynom pokazują ogromną wiarę w swoje możliwości. Nikomu nie gra się łatwo przeciwko nim, szczególnie gdy to oni są gospodarzem. Podobnie będzie w meczu z nami. Punkt z Legią dużo im dał i z pewnością będą chcieli to teraz powtórzyć - mówi przed meczem z Sandecją Nowy Sącz, obrońca Jagiellonii Białystok - Ivan Runje.

Nie udało się zwyciężyć, ale tenisiści stołowi Dojlid z wyprawy do Rzeszowa przywieźli cenny punkt. Teraz przed białostoczanami kolejny ważny mecz z przedostatnią Polonią Bytom.

W poniedziałek reprezentacja Polski w futsalu rozegrała pierwszy z dwóch meczów towarzyskich z Gruzją. Biało-Czerwoni wygrali 4:2, a kibice MOKS-u mogą być szczególnie dumni, gdyż w orłem na piersi, po raz pierwszy w kadrze piłki halowej, wystąpili Adrian Citko oraz Norbert Jendruczek.

Do małej niespodzianki z udziałem tenisistek stołowych Dojlid doszło w ostatniej serii gier pierwszej rundy I ligi kobiet. Białostoczanki nieoczekiwanie pokonały 8:2 liderujące w tabeli zawodniczki Agro-Sieć Chełmno.

Od początku tygodnia z pierwszym zespołem Jagiellonii Białystok trenują Bartłomiej Gliniak, który przebywał już na testach w białostockim zespole na początku września oraz Szwajcar Adrian Nikci.

Koszykarze białostockich Żubrów kontynuują zwycięską serię. W sobotę zespół Tomasza Kujawy pewnie ograł Stal Stalową Wolę 92:69 i utrzymał pozycję na podium drugoligowej tabeli w grupie B.

Na taki mecz piłkarze MOKS-u Słoneczny Stok czekali od początku sezonu. Białostoczanie pokonując gdański AZS wygrali pierwszy ekstraklasowy mecz przed własną publicznością. Na szczególne wyróżnienia zasłużył Mateusz Lisowski, zdobywca trzech bramek dla białostockiego beniaminka.

Długo na kolejnego gola kazał białostockim kibicom czekać Cillian Sheridan. Jednak, gdy już Irlandczyk trafił, to jego bramka okazała się tą, która dała komplet punktów Żółto-Czerwonym w meczu z Pogonią Szczecin.

W pierwszej lidze był najlepszym strzelcem zespołu, jego 24 trafienia na zapleczu ekstraklasy były nieocenione w walce o wejście do elity. Po awansie zdołał zdobyć tylko jedną bramkę i przez najbliższych kilka miesięcy na pewno nie poprawi swojego dorobku. Mowa o Krzysztofie Kożuszkiewiczu, który z powodu urazu łąkotki musi poddać się operacji.

Przed piłkarzami halowymi MOKS-u Słoneczny Stok przedostatni w tym roku mecz przed własną publicznością. Tym razem białostoczanie podejmą przy Jesiennej gdański AZS. - Po tych meczach, w których mogliśmy wygrać, a przegraliśmy, mecz z Gdańskiem jest przysłowiowym pojedynkiem o sześć punktów. Musimy zrobić wszystko, żeby wygrać - mówi trener MOKS-u Słoneczny Stok, Adrian Citko, który po spotkaniu wraz z bramkarzem Słonecznych, Norbertem Jendruczkiem po raz pierwszy uda się na zgrupowanie reprezentacji Polski w futsalu.

W najbliższą sobotę koszykarze Żubrów Białystok podejmą na własnym parkiecie zespół Stali Stalowa Wola. Obie drużyny w dotychczasowych meczach zgromadziły taką samą ilość punktów, białostoczanie wyprzedzają swoich rywali tylko dzięki korzystniejszemu bilansowi punktowemu.

- Musimy punktować. Chcemy w dobrych nastrojach zakończyć ten rok. Do końca zostały nam jeszcze cztery kolejki, dlatego po dwóch meczach, przeciwko Termalice i Górnikowi, w których zdobyliśmy tylko punkt, teraz chcemy wygrać - mówi przed meczem z Pogonią Szczecin, doświadczony słowacki golkiper Jagiellonii Białystok, Marian Kelemen.