
Gdańsk w ostatnim czasie na ekstraklasowej mapie Polski jest dla Żółto-Czerwonych przeklętym miejscem. Ostatnia wygrana białostoczan nad morzem miała miejsce, gdy barw zespołu z Podlasia bronili jeszcze Ebi Smolarek, Danie Quintana czy Alexis Norambuena. Miało to miejsce 14 kwietnia 2013 roku. Po tamtym zwycięstwie Jagiellończycy szturmowali Gdańsk dziewięciokrotnie, za każdym razem bezskutecznie.

- Straciliśmy punkty z Rakowem, straciliśmy też w Lubinie. Niczego już jednak nie zmienimy, teraz patrzymy tylko na Lechię, żeby dobrze wypaść w meczu w Gdańsku - zapewnia Damian Węglarz, który po powrocie z wypożyczenia w Wigrach Suwałki został pierwszym bramkarzem Jagiellonii Białystok.

- Wydaje mi się, że jesteśmy takim zespołem, który będzie chciał dominować w każdym meczu. Musimy jednak nauczyć się tego, żeby grać przez 90 minut tak samo. Gdybyśmy utrzymali dyspozycję z pierwszych 60 minut z meczu w Lubinie przez cały mecz, to z pewnością dowieźlibyśmy zwycięstwo do końca. Może byłoby to 2:0, może nawet wyższe. Gdybyśmy z Rakowem zagrali w pierwszej połowie, tak jak po przerwie, to wynik też mógłby być zupełnie inny. W tych meczach zawiodła nasza koncentracja - mówi napastnik Jagiellonii Białystok, Patryk Klimala.

Kilka minut po upływie godziny gry Jagiellończycy pewnie prowadzili w Lubinie 2:0. Białostoccy kibice w dobrych humorach wyczekiwali końca spotkania, a i na ławce rezerwowych raczej nie było powodów do niepokoju. Taki stan trwał jednak tylko kilka minut, wkrótce wszystko wywróciło się do góry nogami.

W piątkowy wieczór przekonali się o tym piłkarze Jagiellonii Białystok, którzy po bramkach Jesusa Imaza i Patryka Klimali zdawali się być niemal pewni zdobycia kompletu punktów. Gole Patryka Szysza oraz Łukasza Poręby sprawiły jednak, że ostatecznie Żółto-Czerwoni wracają na Podlasie z Lubina jedynie z punktem.

W pierwszym meczu przy Słonecznej w sezonie 2019/2020 PKO Ekstraklasy Jagiellonia Białystok przegrała 0:1 z Rakowem Częstochowa. Gola na wagę zwycięstwa dla beniaminka spod Jasnej Góry strzelił w 81. minucie Tomas Petrasek.

Pierwszym gościem przy Słonecznej w sezonie 2019/2020 PKO Ekstraklasy będzie Raków Częstochowa. Zespół spod Jasnej Góry na Podlasie przyjedzie po porażce z Koroną Kielce. Jagiellończycy natomiast przystąpią do meczu po okazałym zwycięstwie z Arką w Gdyni.

Jagiellonia Białystok na rozpoczęcie nowego sezonu pewnie wygrała na wyjeździe z Arką Gdynia 3:0 (2:0). Wynik meczu już w 6. minucie otworzył Bartosz Bida. Później Pavelsa Steinborsa pokonali także Jesus Imaz oraz Taras Romanczuk.

W ostatnim meczu towarzyskim przed startem sezonu 2019/2020 Jagiellonia Białystok ograła przy Słonecznej litewski Atlantas Kłajpeda 3:0. Bramki dla białostoczan zdobyli Ongjen Mudrinski oraz Jesus Imaz (dwie).

We wtorek Jagiellonia Białystok ogłosiła transfer serbskiego napastnika Ognjena Mudrinskiego. Dziś do zespołu Żółto-Czerwonych dołączył natomiast czeski pomocnik - Tomas Prikryl.

W nadchodzącym sezonie linie defensywne przeciwników Żółto-Czerwonych straszyć będzie Ognjen Mudrinski. Były napastnik serbskiego FK Cukaricki związał się z Jagiellonią czteroletnim kontraktem.

Piłkarze Jagiellonii Białystok zakończyli zgrupowanie w Kępie nieopodal Sochocina. W ostatni dzień obozu białostoczanie wygrali 2:1 w grze kontrolnej z Wigrami Suwałki.

Najpierw Arvydas Novikovas, a następnie Justas Lasickas. Obaj litewscy pomocnicy pożegnali się z Jagiellonią. Pierwszy został zawodnikiem Legii Warszawa. Drugi rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron i poszukuje nowego pracodawcy.

W drugim sparingu w trwającym okresie przygotowawczym Jagiellonia Białystok ograła 2:1 czwarty zespół poprzedniego sezonu słowackiej Fortuna Liga, MFK Ruzomberok. Gole dla białostoczan strzelili Patryk Klimala oraz Jakub Wójcicki.

Od wygranej z drugoligową Pogonią Siedlce rozpoczęła serię sparingów przygotowująca się do sezonu 2019/2020 drużyna Jagiellonii Białystok. Gole dla Żółto-Czerwonych strzelili Patryk Klimala (dwie) oraz Szymon Łapiński.

- W moim przypadku był to lepszy urlop, niż poprzednie, szczególnie jeśli chodzi o taki odpoczynek psychiczny. Zimą zmian w zespole było znacznie więcej, dlatego też w tamtej przerwie było więcej pracy. Teraz jednak znów tak całkiem spokojnie nie było. Cały czas intensywnie szukamy napastnika - powiedział po pierwszym treningu przed nowym sezonem, trener Jagiellonii Białystok, Ireneusz Mamrot.

Ivan Runje, Zoran Arsenić, a teraz także Krsevan Santini. Do zespołu Jagiellonii Białystok dołączył trzeci Chorwat.

Z Barcelony, przez Legnicę, do Białegostoku. Jagiellonia Białystok zakontraktowała hiszpańskiego skrzydłowego Juana Camarę. 25-letni zawodnik związał się z Żółto-Czerwonymi czteroletnią umową.

Taras Romanczuk, kapitan Jagiellonii Białystok związał się z Żółto-Czerwonymi nowym kontraktem. Podpisana w środę umowa obowiązywać będzie do 2023 roku i zawiera opcję przedłużenia o kolejny rok.

- Było kilka takich sytuacji, z których nie jestem zadowolony, zarówno przy doborze personaliów, jak i konkretnie odnoszących się do mojej osoby. W kilku sytuacjach powinienem był być bardziej stanowczy podczas egzekwowania swoich decyzji. Po analizie mam trochę pretensji do siebie - mówi Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii Białystok, z którym podsumowaliśmy sezon 2018/2019.

- Mam nadzieję, że w poniedziałek wszystko się wyjaśni. Ja również chciałbym wiedzieć, na czym stoję. Klub może aktywować lub z rezygnować z opcji dalszej współpracy - mówił na wczorajszej konferencji prasowej po meczu z Lechią Gdańsk, trener Jagiellonii Białystok, Ireneusz Mamrot. Dziś wszystko jest już jasne. W kolejnym sezonie Żółto-Czerwoni nadal będą prowadzeni przez pochodzącego z Trzebnicy szkoleniowca.

Jagiellonia Białystok przegrała na wyjeździe z Lechią Gdańsk i jesienią nie weźmie udziału w eliminacjach do europejskich pucharów. Żółto-Czerwoni przegrali po golach Karola Fili oraz Jarosława Kubickiego, marnując pod drodze rzut karny. Drugi raz z rzędu z jedenastu metrów pomylił się Jesus Imaz.

Jagiellonia Białystok pokonała na własnym terenie Legię Warszawa 1:0. Gola na wagę trzech punktów dla gospodarzy strzelił... obrońca gości Mateusz Wieteska.

Żółto-Czerwoni dawno nie brali udziału w tak szalonym spotkaniu. Minutę przed końcem był remis po tym jak z karnego wyrównał Jesus Imaz (wynik meczu w pierwszej połowie otworzył Joel Valencia). Chwilę później jednak gospodarze ponownie objęli prowadzenie po golu Tomasza Jodłowca. Jagiellończycy mogli wyrwać gospodarzom punkt, ale na sekundy przed końcem drugiego karnego nie trafił Imaz.

Trzeci w tej rundzie dublet Jesusa Imaza, a także gole Ivana Runje i Martina Pospisila dały Żółto-Czerwonym komplet punktów w meczu z Pogonią Szczecin. Zwycięstwo nad Portowcami jest szalenie istotne w kontekście walki o czwarte miejsce w lidze, które gwarantuje start w eliminacjach do Ligi Europy w przyszłym sezonie.