Ponad 10 tys. zł straciła kobieta, która uwierzyła w internetową miłość. Korespondowała z mężczyzną poznanym przez portal społecznościowy. 38-latka, zapewniana o szczerości uczuć i wspólnej przyszłości, przelała pieniądze jako ubezpieczenie paczki, którą rzekomo mężczyzna miał jej wysłać.
Białostoczanin uwierzył oszustowi, który zadzwonił do niego i podał się za członka rodziny. Senior w słuchawce usłyszał, że jego córka spowodowała wypadek i potrzebne są pieniądze na opłacenie kaucji. W efekcie 86-latek stracił 30 tysięcy złotych.
Policjanci ostrzegają przed oszustami podającymi się za pracowników gazowni. Pukają do mieszkań pod pretekstem montażu czujników gazu i proszą o zapłatę za usługę. Wczoraj (25.04) w ich sidła wpadło małżeństwo seniorów, które straciło blisko 300 złotych.
Blisko 100 tys. zł straciła 29-letnia mieszkanka powiatu białostockiego, która uwierzyła w historię oszustów. Za namową rzekomego pracownika banku i fałszywego policjanta, wzięła kredyt i wypłaciła oszczędności ze swojego rachunku. Wszystkie pieniądze przelała na wskazane przez przestępców konta.
Niemal każdego dnia, policjanci otrzymują zgłoszenia o oszustwach lub ich próbach. 84-latek uwierzył oszustom, że jego córka spowodowała wypadek i przekazał nieznajomej osobie ponad 25 tysięcy złotych.
Uwierzyła rzekomemu pracownikowi banku, który zaalarmował kobietę o ataku hakerskim na jej konto w banku. 31-latka przelała swoje oszczędności na inne konto, które miało być bezpieczne, a okazało się kontem oszustów. Straciła 30 tys. zł. Niewiele brakowało, a swoje oszczędności straciłyby dwie inne kobiety. Oszuści nie odpoczywają.
Czytelnik alarmuje. Dwa dni temu (13.03) do jego drzwi zapukali "pracownik poczty" i "policjant". Twierdzili, że chcą sprawdzić, czy posiada w domu telewizor i jeśli tak, to czy płaci abonament. "To może być próba popełnienia przestępstwa" - ostrzega policja
W celu otrzymania płatności, kobieta kliknęła w przesłany przez rzekomego kupującego link. Wpisała swoje dane osobowe i zalogowała się na stronie łudząco przypominającej witrynę banku. Tym samym dała dostęp oszustom do swojego konta. Tak skończyła się próba sprzedaży sukienki na jednym z portali ogłoszeniowych.
Cyberprzestępcy, aby wyłudzić pieniądze włamują się na konta społecznościowe. Podszywając się pod ich właścicieli, wysyłają do znajomych wiadomości z prośbą o kody BLIK. W ten sposób mieszkanka województwa podlaskiego straciła 1800 złotych, bo myślała, że pomaga mamie.
37-letnia mieszkanka powiatu białostockiego uwierzyła w historię oszusta podającego się za amerykańskiego aktora. Poznany w internecie mężczyzna twierdził, że chce jej przesłać pół miliona złotych, na zakup ich wspólnego domu. Kiedy rzekoma przesyłka napotkała po drodze przeszkody, kobieta przelała firmie kurierskiej 9 tysięcy złotych. Dopiero rozmawiając z policjantami zrozumiała, że padła ofiarą oszusta.
Kolejny przypadek oszustwa „na bezpieczne konto” i kolejny poszkodowany mieszkaniec województwa podlaskiego. Policja informuje o przypadku mieszkańca Hajnówki, który uwierzywszy, że jego oszczędności mogą być zagrożone, przelał je na konta oszustów.
Ofiary numeru „na wnuczka”, dwie starsze kobiety, obie z gminy Piątnica przekazały oszustom pieniądze jakoby na ratowanie swoich wnuczków. Jednego dnia przestępcy zarobili blisko 70 tysięcy złotych.
Do 5 lat pozbawienia wolności grozi mieszkańcowi powiatu augustowskiego, który nie płacił za tankowane paliwo. 34-latek, aby nie wzbudzać podejrzeń nakładał ubrania robocze firmy, w której wcześniej pracował.
Oszuści internetowi stosują różne metody, żeby wyłudzić pieniądze. Tym razem ich ofiarą padła białostoczanka. Kobieta straciła 115 tysięcy złotych po tym, jak uwierzyła w historię o próbach zaciągnięcia na nią kredytów w Niemczech.
Mundurowi zatrzymali mężczyznę podejrzanego o oszustwa metodą "na policjanta". Pokrzywdzone seniorki straciły łącznie blisko 55 tys. zł. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna w całym procederze pełnił rolę "odbieraka". Grozi mu 8 lat więzienia.
Internetowy oszust podający się za obywatela Francji nawiązał prywatną relację z suwalczanką i wykorzystał jej zaufanie. Kobieta złapana w sieć kłamstw, przekazała mu łącznie ponad 130 tysięcy złotych. Policjanci kolejny raz apelują o szczególną ostrożność, zwłaszcza jeśli poznana przez Internet osoba prosi nas o pieniądze.
Tym razem ofiarą oszustów działających na rynku kryptowalut padł 57-latek. Mężczyzna chciał zainwestować i pomnożyć swoje oszczędności, a stracił 160 tysięcy złotych. Policja apeluje o rozsądek przy podejmowaniu wszelkich decyzji finansowych.
Na 3 miesiące do aresztu trafiła 39-latka podejrzana o wyłudzenie od bielskich seniorów blisko 170 tysięcy złotych. W całym procederze pełniła rolę tak zwanego "odbieraka". Bielscy i białostoccy policjanci zatrzymali ją w Warszawie. Ponadto w jej mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli ponad pół kilograma amfetaminy i mefedronu.
Oszuści nie odpuszczają. Tym razem ich ofiarą padła 59-latka z powiatu wysokomazowieckiego. Kobieta, na prośbę "konsultanta" firmy inwestycyjnej, zainstalowała na swoim telefonie aplikację do zdalnej obsługi urządzenia dając w ten sposób oszustom dostęp do swojego konta. W efekcie straciła blisko 30 tysięcy złotych.
Mężczyzna padł ofiarą manipulacji ze strony przestępców, podających się za konsultantów platformy inwestycyjnej. Poprzez zainstalowanie oprogramowania AnyDesk, umożliwił zdalny dostęp do swojego komputera. Stracił 86 tys. zł.
Ofiarą oszusta podającego się za amerykańskiego żołnierza stacjonującego na misji w Nigerii padła 72-letnia mieszkanka powiatu sokólskiego. Kobieta poznała go trzy lata temu na jednym z portali społecznościowych. Kiedy mężczyzna poprosił ją o pomoc finansową, kobieta się zgodziła. Straciła blisko 350 tys. zł.
Oszuści stosują różne metody, żeby wyłudzić pieniądze. Tym razem ich ofiarą padł 42-letni białostoczanin. Mężczyzna stracił pieniądze po tym, jak zadzwonili do niego oszuści podający się za pracowników banku z informacją, że ktoś włamał się na jego konto. Za pomocą kodów blik, mężczyzna przekazał przestępcom 3 tysiące złotych.
Kolejna osoba z województwa podlaskiego padła ofiarą oszustów. 70-latka uwierzyła w historię rzekomego brokera zajmującego się obrotem kryptowalutami. Kobieta chcąc wypłacić "zarobione" dolary, przelała na konto bankowe oszustów ponad 100 tysięcy złotych. Nigdy nie inwestowała...
Ofiarą oszustów padła mieszkanka podbiałostockiej gminy, która chcąc sprzedać ubrania, straciła blisko 4 tys. zł.
Oszuści przedstawiający się za prezesa kanadyjskiego banku i adwokata wykorzystali łatwowierność 68-latka. Mężczyzna miał zyskać 19-milionowy spadek po wuju. Chociaż senior nigdy nie miał rodziny w Kanadzie, to dał się złapać w sieć kłamstw i stracił blisko 7 tysięcy złotych.