
Policjanci nazywają to "sprawdzianem z odpowiedzialności". Dziś człowiek odpowiedzialny zostaje w domu, w takim razie czy poza domem spotkać można tylko ludzi "nieodpowiedzialnych"? Jeśli idziemy w trójkę, to już łamiemy zakaz zgromadzeń.

Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 32-letni mieszkaniec powiatu monieckiego. W czasie obowiązującej kwarantanny zorganizował imprezę w swoim domu. Jaki był jej finał? Decyzją Sanepidu, 7 osób zostało objętych kwarantanną. Policjanci prowadzą w tej sprawie czynności wyjaśniające.

Rząd zmienił właśnie zasady kwarantanny. Policjanci też szykują się do zmian. Zapowiadają: Teraz możemy przychodzić nawet kilka razy dziennie.

Niby wiemy, że najlepiej siedzieć w domu. Niby wiemy, że nie możemy się spotykać w większych grupach. Ale są tacy, którzy zakazu nie przestrzegają. Ale i tacy, którzy zawiadomią policję, gdy prawo jest łamane.

40 miejsc siedzących - 20 pasażerów, 60 miejsc? 30 pasażerów! I tak analogicznie - każdy kierowca autobusu musi pilnować, by zabrać pasażerów tylko na połowę miejsc siedzących. W przestrzeganiu zasad pomagają policjanci

Upił się, wsiadł za kierownicę, a potem chodnikami przy ul. Wiosennej uciekał przed policją. To jeden nietrzeźwy zatrzymany ostatnio kierowca. Drugiego policjanci zauważyli w Starosielcach. Jak się okazało, był poszukiwany listem gończym.

Pijany kierowca renault spowodował kolizję. Okazało się, że miał ponad 1,4 promila alkoholu w organizmie. Ponadto, 78-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.

Przysłali smsa z przekierowaniem na fałszywą stronę banku. Kobieta potwierdziła wpłatę, gdyż myślała, że dotyczy ona niewielkiej kwoty na dezynfekcję przesyłki. Niestety, przestępcy wykorzystali fortel, by w ten sposób ukraść od nie 35 tys. zł. Na szczęście czujni byli policjanci - udaremnili tę próbę oszustwa.

Nie wychodzić z domu - pod żadnym pozorem i nawet na chwilę. Nie przyjmować gości. I tak przez dwa tygodnie. Długo - może i tak. Ale kwarantanna na zahamować rozprzestrzenianie się koronawirusa. Niestety, nadal do niektórych osób to nie dociera.

Tym razem brakiem odpowiedzialności wykazała się mieszkanka powiatu grajewskiego, która wróciła zza granicy i opuściła swoje miejsce zamieszkania. Policja kolejny raz apeluje o przestrzeganie wprowadzonych ograniczeń.

8 marca wyszła z mieszkania w Warszawie i dotąd nie powróciła, ani nie nawiązała kontaktu z rodziną. Policja apeluje o pomoc w odnalezieniu kobiety.

Inspektor Robert Szewc jest już nowym komendantem wojewódzkim policji w Białymstoku. Przybywa z Lublina, gdzie wczoraj przekazał pełnione dotychczas obowiązki komendanta wojewódzkiego.

W piątek, tuż przed północą, w centrum Białegostoku policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę toyoty. Jak się okazało mężczyzna znajdował się pod wpływem środków odurzających. W jego aucie znajdowała się broń.

Nieoficjalnie jeszcze, ale z wielkim prawdopodobieństwem: komendant wojewódzki policji w Białymstoku nadinspektor Daniel Kołnierowicz złożył dymisję. Prawdopodobnie zamierza odejść na emeryturę. Informację o dymisji podały ogólnopolskie stacje radiowe i telewizyjne, powołując się na źródła nieoficjalne.

Policja zatrzymała dwóch podejrzanych o kradzież przewodów elektrycznych. Ogółem skradziono 300 metrów przewodów elektrycznych, na kwotę ponad 8500 złotych. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty, czekają na proces.

To 37-letni obywatel Białorusi. Wartość skradzionego samochodu oszacowano na 300 tys. zł.

Policjanci zatrzymali po pościgu dwóch podejrzanych o kradzież sprzętu AGD z ośrodka wypoczynkowego w Ploskach. Mężczyźni uciekając przepłynęli rzekę, a następnie ukryli się w lesie. Tam wpadli w ręce mundurowych. 30 i 33-latek usłyszeli już zarzuty.

Kryminalni z białostockiej "czwórki" zatrzymali 35-latka podejrzanego o kradzież torebki oraz posługiwanie się skradzioną kartą bankomatową. Białostoczanin usłyszał w sumie 20 zarzutów kradzieży i kradzieży z włamaniem.


Miał pecha 60-latek poszukiwany listem gończym przez Prokuraturę Rejonową Białystok-Północ. W sklepie rozpoznał go policjant. Nie był akurat na służbie, ale zaczął działać. Poszukiwany trafił natychmiast do policyjnego aresztu.

Dwudziestolatek wyszedł z domu 13 lutego do na zakupy do Żabki i ślad po nim zaginął. Rodzina apelujo o pomoc w odnalezieniu mężczyzny.

Przez dwa dni nieświadoma zagrożenia starsza mieszkanka Łomży kilkukrotnie przekazała oszustom swoje oszczędności. 85-latka uwierzyła w telefoniczną historię, że jej syn spowodował wypadek drogowy, a pieniądze na kaucję mają wybawić go z kłopotów. Zanim kobieta o swoich podejrzeniach poinformowała Policję - straciła niestety 100 tysięcy złotych.

Policjanci eskortowali samochód, którym przewożona była do szpitala w Białymstoku rodząca kobieta. Mundurowi rozpoczęli pilotaż samochodu w Siemiatyczach.

Białostoccy policjanci zatrzymali 21-latka podejrzanego o kradzież i kradzieże z włamaniem do piwnic. Łączną kwotę strat oszacowano na 43 tys. zł. Funkcjonariusze odzyskali część skradzionych przedmiotów. Mężczyźnie przedstawiono 43 zarzuty.