
Z zadymionego domu na rękach policjanci wynieśli potrzebującą pomocy kobietę. Dramatyczne zgłoszenie dostali tuż przed 1 w nocy. Wynikało z niego, że z budynku wydostał się mężczyzna, jednak w środku została jego żona, która nie jest w stanie poruszać się o własnych siłach. W takiej sytuacji decyzja mogła być tylko jedna - funkcjonariusze ruszyli na ratunek i weszli do zadymionych pomieszczeń.

Od poniedziałku (12.02) od godziny 20 do chwili obecnej (wtorek godz. 10) przez cały czas w Białymstoku utrzymuje się niebezpieczne stężenie szkodliwych pyłów w powietrzu. Przy normie 50 mikrogramów na metr sześcienny, stężenie przekraczało już 115 ug/m3. Lepiej nie spacerować za długo po mieście.

Temperatury w okolicach zera, brak wiatru i intensywne ogrzewanie domów - wystarczy, by gwałtownie wzrosło zadymienie powietrza. Jeszcze alarmu nie ma, ale pyłów coraz więcej. Godzinowe wskazania zanieczyszczenia powietrza w Białymstoku już są wyższe niż wartość normatywna.