
Przychodzą z zapisanymi inspiracjami z Instagrama, ale na fotelu mówią jedno: „chcę wyglądać jak ja — tylko lepiej”. O tym, gdzie kończy się internetowa fantazja, a zaczyna prawdziwy makijaż — i dlaczego najważniejsze dzieje się nie na twarzy, tylko w głowie — rozmawiamy z wizażystką Eweliną Sztamm.

Na co dzień skromny pracownik jednego z białostockich hoteli, w weekendy asystentka współpracująca z gwiazdami polskiego kina i telewizji przy wielu telewizyjnych show.