Seniorka straciła 30 tys. zł. Oszust podał się za policjanta

Policjanci zwalczający przestępstwa przeciwko mieniu zatrzymali w Gdańsku dwóch mężczyzn, którzy na początku maja oszukali 79-letnią białostoczankę. Kobieta wierząc, że jej oszczędności są zagrożone, przekazała w reklamówce 30 tysięcy złotych. 42 i 52-latek usłyszeli zarzut oszustwa. Za to przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

[fot. bialystok.policja.gov.pl]

[fot. bialystok.policja.gov.pl]

Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępstw przeciwko mieniu białostockiej komendy miejskiej przy wsparciu pomorskich policjantów zatrzymali w Gdańsku dwóch mężczyzn, którzy na początku maja oszukali 79-latkę. Wówczas do białostoczanki na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Poinformował, że rozpracowuje przestępców, którzy planują ją napaść i ukraść jej oszczędności. Dodał, że aby chronić pieniądze, seniorka musi przekazać je mężczyźnie w umówionym miejscu. 79-latka spakowała do reklamówki 30 tysięcy złotych i zgodnie z instrukcjami, przekazała je na przystanku nieznanemu mężczyźnie. Po powrocie do domu uświadomiła sobie, że padła ofiarą oszustwa i powiadomiła policjantów. Sprawą zajęli się śledczy z białostockiej komendy. Ustalili tożsamość dwóch sprawców i miejsce ich przebywania. Okazał się nim 52-latek i jego o 10 lat młodszy wspólnik – obaj mieszkańcy Gdańska. Tam też zostali zatrzymani. Wpadli w miejscach zamieszkania. W czasie przeszukania ich domów funkcjonariusze odnaleźli odzież, w którą ubrani byli podczas oszustwa. Mundurowi ustalili, że 52-latek odebrał pieniądze od seniorki, natomiast 42-latek przekazywał mu informacje, gdzie i jak ma to zrobić. Obaj usłyszeli zarzut oszustwa. Za to przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Jak działają oszuści ?

- opowiadają o problemach finansowych,
- mówią o zagrożeniu dla Twoich oszczędności,
- proszą o pomoc w nagłej sytuacji np. wypadek drogowy,
- sugerują udział w jakiejś ważnej sprawie np. w akcji policyjnej.

Choć scenariusze się różnią, celem zawsze jest skłonienie rozmówcy do szybkiej decyzji, przekazania pieniędzy lub podania wrażliwych danych.

Jakie informacje próbują wyłudzić oszuści?

- dane osobowe: imię, nazwisko, adres, numer pesel, seria i numer dowodu osobistego, nazwisko panieńskie matki,
- dane bankowe: numer konta, numer karty płatniczej, kod CVV, login i hasło do bankowości internetowej,
- numer PIN do karty,
- kody Blik,
- informacje o oszczędnościach: ile masz na koncie, czy trzymasz gotówkę w domu, czy posiadasz kosztowności,
- informacje o rodzinie: kim są Twoi bliscy, gdzie mieszkają, co robią,
- hasła do kont internetowych np. e-mail, media społecznościowe.

Pamiętaj, że żadna instytucja, policjant lub urzędnik nie ma prawa żądać takich informacji  podczas rozmowy telefonicznej.

Dlaczego skuteczne rozłączenie jest tak ważne?

- Oszuści potrafią manipulować emocjami, wywoływać strach i pośpiech. Wciągając w rozmowę, chcą odebrać Ci szansę na spokojne przemyślenie sytuacji.

- Najlepszą obroną jest szybkie przerwanie rozmowy. To nie niegrzeczność ale ostrożność.

- Nie wdawaj się w dyskusję – jeśli rozmowa budzi Twój niepokój, powiedz spokojnie: „Nie rozmawiam przez telefon o takich sprawach” lub w ogóle nie odpowiadaj,

- Rozłącz się skutecznie – na telefonie komórkowym naciśnij czerwoną słuchawkę. W przypadku telefonu stacjonarnego odłóż słuchawkę. Jeśli masz wątpliwości, czy linia się rozłączyła, odczekaj 30 sekund lub skorzystaj z innego telefonu,

- Porozmawiaj z bliskimi lub zadzwoń na Policję na nr 112 – skontaktuj się z rodziną lub służbami, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku, ewentualnie zgłosić próbę oszustwa.

Zobacz również