Hit miesiąca - kalafiorex (kalafIor, ziemniak, kolendra). Nazwa agresywnie atakuje lekko oszołomionego Mięsożercę, bo przecież trudno sobie wyobrazić burger bez mięsa! "Da się w ogóle przeżyć po takim posiłku?" - z tą myślą podchodzi do kasy. Na dobry początek zamawia... lemoniadę, bo tylko to jest w stanie na szybko z menu rozszyfrować.
Poza "agresywnym" kalafiorexem (skojarzenie z mięsożernym t-rexem - nieuniknione) do wyboru jest jeszcze: tofex, warzywex z sezonowych warzyw, jaglanex i chyba najpopularniejszy cieciorex. Dlaczego najpopularniejszy? Bo kiedy Mięsożerca go zamówił, usłyszał: "Niestety, już nie ma". W tym momencie stanął przed naprawdę trudnym wyborem, a to był dopiero początek.
Kolejny krok - to wybór dwóch sosów spośród sześciu oferowanych. Skąd Mięsożerca ma wiedzieć, czy wege-majonez pasuje do kaszy jaglanej? Czy chce bułkę jasną, ciemną, "gluten free"? Czy może po prostu burgera na talerzu bez... bułki?
Menu na tablicy /fot. Bia24/
Na szczęście przy kasie można liczyć na dobrą radę obsługi, wyraźnie przyzwyczajonej do kulinarnych dylematów szanownej klienteli. Na szczęście - po raz drugi - ceny są porównywalne do tych w mięsnej burgerowni. Bo przecież Mięsożerca nie zapłaciłby więcej za "zielsko".
Czas oczekiwania na vege burgera umila zamówiona przypadkiem - na początku - lemoniada. Okazuje się hitem tego lata - dosyć kwaśna, orzeźwiająca. Burger powstaje na oczach Mięsożercy, a że to fast food - nie trzeba czekać długo. To ważna informacja dla wszystkich, którzy szukają knajpy na szybki lunch.
Rozmiar vege burgera - imponujący. Smak też jest miłym zaskoczeniem. To nieco uspokaja głodnego Mięsożercę - jest szansa najeść się, przynajmniej na chwilę. Nie pierwszy zresztą raz Mięsożerca postanawia zjeść na obiad warzywo - na przykład w ubiegłym tygodniu jadł babkę ziemniaczaną.
Lokalizacja w centrum miasta /fot. Bia24/
Wegański kotlet jest sercem vege burgera - w internecie znajdziecie mnóstwo przepisów. A że pora roku znakomita - warto poeksperymentować z warzywami. Takie właśnie postanowienie podjął Mięsożerca, zawzięty kucharz i smakosz. Postanowił też czasem "na popas" wpadać do nowej białostockiej knajpy. Co wcale nie znaczy, że będzie jadł mniej mięsa.
KROWARZYWA, ul. Sienkiewicza 14, otwarta pn.-czw. 12.00-22.00 / pt.-ndz. 12.00-23.00