
Wiele hałasu o nic - można skomentować nawiązując do tytułu komedii filmowej. Radni Białegostoku nie ulżyli przedsiębiorcom, którzy prowadzą ogródki gastronomiczne na pasie drogowym. Pomogli za to tym, którzy wokół cmentarzy sprzedają znicze i kwiaty. Przy okazji jednak w dyskusji wyszło jak trudno przekonać miejskich urzędników do przychylnego spojrzenia na problemy przedsiębiorców.