Miasto Mieszkańców zwraca się do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego o "podjęcie działań mających na celu dostosowanie przystanków autobusowych do retencjonowania wody jako elementu zielonej infrastruktury i zagospodarowania wód opadowych". Pod tym mądrym acz tajemniczym hasłem kryje się pomysł obsadzenia przystanków roślinami zielonymi.
Jednym z pomysłów przedstawionych przez stowarzyszenie jest obsadzenie dachów przystanków roślinami zielonymi. Jak wyjaśniają pomysłodawcy, przystanki takie spełniałyby kilka funkcji. "Zieleń dawałyby cień w słoneczne dni, a dach wiaty przystankowej potrafi rozgrzać się nawet do 45 st. C. Pokrycie dachu roślinnością obniża znacząco temperaturę i poprawia komfort oczekiwania na autobus. Poprawa wilgotności i mikroklimatu związana z gromadzeniem oraz odparowywaniem wody jest ważna dla alergików, osób chorych na astmę oraz ludzi starszych i dzieci. Zielone przystanki zatrzymywałyby wody opadowe, przyczyniając się do ograniczania miejscowych podtopień".
Inne przystanki można by obsadzić roślinami pnącymi. Jak piszą pomysłodawcy zielonych przystanków, "przystanki obsadzone roślinnością pnącą mogą też być jednym ze sposobów walki z miejskim smogiem, gdyż roślinność absorbuje zanieczyszczenia powietrza spowodowane przez samochody".
Miasto Mieszkańców powołuje się na przykład Radomia, gdzie wprowadzono już w życie projekt pod nazwą "Adaptacja do zmian klimatu poprzez zrównoważoną gospodarkę wodą w przestrzeni miejskiej Radomia". Wiele miast w Polsce wprowadza lub zamierza wprowadzić takie przystanki m.in.: Wrocław, Kraków, Warszawa, Siemiatycze oraz wiele miast Europy, m.in. w Londynie i Eindhoven.