O sprawie poinformował minister MSWiA Marcin Kierowiński: "Sprawa, która poruszyła całą Europę ma szczęśliwe zakończenie. Zaginiony 15-letni Maxim, który blisko mieisąc temu opuścił dom irowerem wyruszył z Holandii został odnalzeiony w Polsce przez Polską Policję. Rodzice są już w drodze".
Chłopiec znaleziony na przystanku autobusowym
W komunikacie podlaskiej policji podano, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o osobie leżącej na przystanku pod Białymstokiem. Gdy przyjechali na miejsce, pod kocem spał nastolatek. Okazało się, że to poszukiwany przez holenderskich policjantów chłopiec. Trafił do placówki opiekuńczej w Białymstoku, a informacje o odnalezieniu nastolatka zostały przekazane stronie holenderskiej.
Nastolatek wyjechał 18 kwietnia
Chłopak zaginął 18 kwietnia. Wyjechał swoim rowerem z miasta Apeldoorn w Holandii. Policja podawała, że może się kierować przez Niemcy do Polski.

