USK kontra NFZ - spór w sprawie zapłacenia za nadwykonania

Spór między Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Białymstoku a oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia. USK zarzuca Funduszowi, że nie zapłacił mu 47 mln zł za tak zwane nadwykonania. NFZ dementuje, by "posiadał dług wobec USK oraz blokował środki finansowe". Szpital zaś zapowiada, że od 1 października wstrzymuje przyjmowanie pacjentów na planowe zabiegi i badania. Do sprawy włącza się kandydat na posła z Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Truskolaski z żądaniem dymisji dyrektora podlaskiego oddziału NFZ.

[fot. archiwum Bia24]

[fot. archiwum Bia24]

O sporze poinformował w środę (20.09) na swoich łamach Kurier Poranny.   

– Mamy niepoopłacane programy lekowe. Kupujemy leki, Narodowy Fundusz Zdrowia nie zwraca nam za to, a my przecież musimy zapłacić firmom farmaceutycznym. Tak samo nie jest uregulowany przez NFZ dostęp do technologii ratunkowej, leki poza pakietem onkologicznym - tłumaczy dyrektor USK prof. Jan Kochanowicz. – Kolejna duża kwota prawie 6 mln zł, to protezy stawu biodrowego i kolanowego. Kupujemy protezy, wstawiamy je pacjentom, a fundusz nam za to nie płaci. Podobnie jest z aparatami słuchowymi na otolaryngologii, pozaryczałtowymi procedurami na kardiochirurgii, dializami otrzewnowymi, hemodializami, pompami baklofenowymi, pompami insulinowymi, medycyną nuklearną. Nieopłacony jest też pilotaż w leczeniu otyłości, fizjoterapia ambulatoryjna, okulistyka – wymienia prof. Kochanowicz w artykule na łamach portalu poranny.pl.

Dyrektor zapowiada, że przyjmowani będą pacjenci w stanach zagrażających życiu i zdrowiu, po urazach, z udarami i zawałami serca oraz kobiety na porodówkę. Szpital przyjmie także pacjentów onkologicznych oraz tych, którzy mają już rozpoczęte leczenie wymagające dalszej hospitalizacji. Zaś w pozostałych przypadkach kierownicy klinik będą oceniać, czy pacjent wymaga pilnej hospitalizacji, czy można odłożyć przyjęcie do szpitala.

Stanowisko dyrektora NFZ w tej sprawie

Poprosiliśmy dziś NFZ o ustosunkowanie się do tych zarzutów dyrektora szpitala. Po południu otrzymaliśmy oświadczenie Podlaskiego OW NFZ. Czytamy w nim: 

"Podlaski Oddział Wojewódzki NFZ dementuje informacje, jakoby NFZ posiadał dług wobec Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku oraz blokował środki finansowe. Realizujemy postanowienia zawartych z placówką umów i na bieżąco przekazujemy środki finansowe. Regulujemy płatności zgodnie z zawartymi umowami. Aktualna wartość zawartych umów z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Białymstoku na 2023 r. wynosi blisko 764 mln zł. Warto podkreślić, że w USK gros świadczeń realizowanych jest w ramach ryczałtu, który w tym roku systematycznie wzrastał:

•             1 stycznia wynosił 308 mln zł
•             19 września już blisko 387 mln zł.
Łącznie w tym roku ryczałt szpitala wzrósł aż o 79 mln zł, a każde świadczenie sprawozdane przez szpital w ryczałcie jest opłacone przez Podlaski NFZ.

Ponadto szpital otrzymał z Podlaskiego NFZ aneksy do umów (14 września i 18 września br.). To był nasz priorytet. Szpital otrzymał w nich łącznie 16,8 mln zł na sfinansowanie nadwykonań  za: świadczenia nielimitowane, zabiegi endoprotezoplastyki, leki stosowane w chemioterapii i programach lekowych, świadczenia udzielane dzieciom. Ostateczne rozliczenie wartości umów następuje w lutym 2024r. Niedopuszczalna jest więc sytuacja, w której pomimo podwyższenia przez Podlaski NFZ wartości trwających umów ze Szpitalem,  placówka nie respektując zawartych w nich zapisów, wstrzymuje przyjęcia pacjentów" - przekazała w oświadczeniu dr Beata Leszczyńska, rzecznik prasowy białostockiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.

Interweniuje poseł Truskolaski

Dziś (22.09) rano w sprawie postanowił zareagować zwołując konferencję prasową kandydat na posła, lider Platformy Obywatelskiej w Podlaskiem Krzysztof Truskolaski. Przed siedzibą podlaskiego oddziału NFZ zapowiedział, że "w związku z zaistniałą sytuacją w USK" wystąpił do dyrektora NFZ z interwencją poselską. Zaapelował do dyrektora NFZ, by jak najszybciej odblokował środki za nadwykonania w szpitalu. Truskolaski zapowiedział także, że wyśle interpelację poselską do minstra zdrowia. - Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, za takie sytuacje Pan Dyrektor powinien podać się do dymisji. Dzisiaj apeluję, Panie Dyrektorze czas na opłacenie faktur, a jeżeli nie, proszę podać się do dymisji, bo widać, że nie radzi sobie Pan z zarządzaniem służbą zdrowia w województwie podlaskim - mówił podczas wyborczej konferencji prasowej Krzysztof Truskolaski.

 

Zobacz również