W sobotę (25 kwietnia) w Puszczy Białowieskiej doszło do pożaru, który objął kilka hektarów lasu. Ogień pojawił się przed godziną 16:00, a działania strażaków zakończyły się około godziny 2:00 w nocy.
Pożar w rezerwacie Kozłowe Borki w Puszczy Białowieskiej gaszono przez ponad 10 godzin. Ogień objął około 6 hektarów lasu w pobliżu granicy z Białorusią. Działania były utrudnione m.in. przez warunki pogodowe, a strażacy musieli dogaszać ponownie pojawiające się zarzewia ognia.
W akcji uczestniczyło 12 jednostek straży pożarnej – PSP i OSP. Strażaków wspierali leśnicy, Straż Graniczna oraz wojsko. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane.
"Wraz ze strażakami robimy wszystko aby utrzymać ogień na jak najmniejszej powierzchni. Wszystkich czytających prosimy zaś o spokój i cierpliwość w oczekiwaniu na szczegółowe informacje oraz jak najszersze edukowanie, że wiosenna susza w lesie to nie są żarty" - informuje Nadleśnictwo Białowieża.

