Premiera pierwszego tłumaczenia Kodeksu Supraskiego

To pierwsze tłumaczenie zabytku spisanego w języku staro-cerkiewno-słowiańskim na język nowożytny. Kodeks Supraski w języku polskim wydała Fundacja Oikonomos i Książnica Podlaska im. Łukasza Górnickiego w Białymstoku.

[fot. podlaskie.eu]

[fot. podlaskie.eu]

Wydanie polskiego tłumaczenia pochodzącej z początków XI wieku księgi jest punktem kulminacyjnym obchodów Roku Kodeksu Supraskiego w województwie podlaskim. Treść manuskryptu dostępna do tej pory jedynie wąskiemu gronu historyków trafi "pod strzechy" i to jako wydawnictwo podlaskie.

- Zarząd Województwa Podlaskiego z ogromną satysfakcją uczestniczy we wszelkich wydarzeniach promujących i ukazujących wartość oraz znaczenie Kodeksu Supraskiego. Do szczególnie ważnych z nich należała możliwość udostępnienia Polakom zapoznania się z niezwykłym bogactwem treści Kodeksu Supraskiego w ojczystym języku - podkreślała Wiesława Burnos. Dodała, że odkryty 200 lat temu w bibliotece Monasteru Supraskiego Kodeks Supraski, należy do największych skarbów chrześcijańskiego i słowiańskiego piśmiennictwa.

Abp Jakub z satysfakcją zaznaczył, że dzień premiery polskiego wydania Kodeksu to wielkie święto dla całego Podlaskiego, dla polskich slawistów i dla całego kraju. - My jako pierwsi przetłumaczyliśmy Kodeks na język nowożytny i to przetłumaczyliśmy na język polski. Nie bułgarski, nie angielski, tylko właśnie polski. Dlatego to tak ważny dzień - mówił arcybiskup, który był też w zespole tłumaczy tekstów Kodeksu.

A nad przekładem z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego przez trzynaście miesięcy pracowało 28 osób. - To świeckie i duchowne osoby, wybitni slawiści z ośrodków naukowych: krakowskiego, poznańskiego, łódzkiego i oczywiście z naszego Uniwersytetu w Białymstoku - informował ks. Jarosław Jóźwik, Kanclerz Akademii Supraskiej i koordynator obchodów Roku Kodeksu Supraskiego.

Manuskrypt został napisany na wyprawionych owczych skórach, najprawdopodobniej na początku XI wieku na Bałkanach. Do końca nie wiadomo jak z Bułgarii trafił do biblioteki monasteru supraskiego–stało się to około 500 lat temu, a 300 lat później odkrył go w klasztornym księgozbiorze pochodzący z Wólki Wygonowskiej (Podlaskie) ks. Michał Bobrowski. Cała księga ma 285 kart, z czego 151 z nich przechowywanych jest w Bibliotece Narodowej w Warszawie. 118 kart kodeksu znajduje się w Bibliotece Uniwersytetu w Lublanie w Słowenii, a 16 w Rosyjskiej Bibliotece Narodowej w Sankt Petersburgu.

Część znajdująca się w Polsce jest zbiorem żywotów świętych (27) i kazań na marzec (22). A że w marcu często przypada Wielkanoc, więc są tam też m.in. kazania na Wielki Tydzień i na inne stałe w kalendarzu liturgicznym święta. I tu warto przypomnieć słowa prof. Naumowa z czerwca br., który podkreślał: - To jest naprawdę bardzo dobra literatura, to są bardzo stare teksty, powstałe w III, IV i V wieku. Pisane bardzo pięknym językiem. Spodobają się w normalnej lekturze, nie tylko obrzędowej.

Mijający rok obfitował w wydarzenia przybliżające historię tej niezwykłej księgi. Najważniejsze z nich to międzynarodowa konferencja naukowa poświęcona księdze, ustawienie kamiennych pulpitów ku pamięci zabytku w miejscach związanych z jego historią: w Wólce Wygonowskiej, Supraślu i Białymstoku. Więcej informacji na stronie internetowej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.

Źródło: UMWP

Zobacz również