Jagiellonia bez punktów na start Ligi Europy. Olympiakos odwrócił losy meczu

Jagiellonia Białystok rozpoczęła rywalizację w fazie ligowej Ligi Europy UEFA od porażki. Żółto-Czerwoni prowadzili na wyjeździe z Olympiakosem Pireus po golu Kajetana Szmyta, ale jeszcze przed przerwą gospodarze wyrównali, a w końcówce zadali decydujący cios. Olympiakos wygrał 2:1.

[fot. Mariusz Piotrowsk/Jagiellonia Białystok]

[fot. Mariusz Piotrowsk/Jagiellonia Białystok]

Jagiellonia nie wywiezie punktów z Pireusu. W środowym meczu 1. kolejki fazy ligowej Ligi Europy mistrzowie Polski objęli prowadzenie po trafieniu Kajetana Szmyta, jednak przed przerwą Armando Gonzalez doprowadził do remisu. O zwycięstwie Olympiakosu przesądził w 84. minucie Roman Yaremchuk.

Spotkanie na Georgios Karaiskakis Stadium od początku było otwarte. Gospodarze jako pierwsi stworzyli zagrożenie pod bramką Sławomira Abramowicza, ale Jota Silva i Manolos Saliakas nie zdołali skierować piłki do siatki.

Jagiellonia odpowiedziała zdecydowanie. W 19. minucie Nik Prelec trafił w słupek, a chwilę później Stefan Ortega zatrzymał uderzenie Rodrigo Conceicao.

Minutę później bramkarz Olympiakosu popełnił błąd przy wybiciu piłki. Futbolówkę przejął Conceicao i podał do Prelca. Słoweniec dobrze odegrał do Kajetana Szmyta, a skrzydłowy Jagiellonii mocnym strzałem pod poprzeczkę otworzył wynik.

Gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Abramowicz kilkukrotnie ratował swój zespół, między innymi po uderzeniach głową Joty Silvy i mocnym strzale Armando Gonzaleza. W 43. minucie meksykański napastnik dopiął swego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Gonzalez skutecznie wykończył akcję i do przerwy było 1:1.

Po zmianie stron trener Adrian Siemieniec zdecydował się na jedną zmianę — Tarasa Romanczuka zastąpił Eryk Kozłowski. Jagiellonia nadal próbowała zagrozić bramce gospodarzy, ale to Olympiakos miał więcej momentów, w których mógł przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

W 59. minucie Abramowicz obronił celne uderzenie Joty Silvy. Jagiellonia odpowiedziała między innymi próbą Kajetana Szmyta, który zdecydował się na centrostrzał, lecz Ortega nie dał się zaskoczyć.

Decydująca akcja nadeszła w 84. minucie. Remo Freuler dośrodkował z prawej strony, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Roman Yaremchuk. Ukrainiec precyzyjnym strzałem głową pokonał Abramowicza i zapewnił Olympiakosowi zwycięstwo.

Jagiellonia rozpoczęła więc europejską kampanię od porażki 1:2. Kolejne spotkanie w fazie ligowej Ligi Europy białostoczanie rozegrają 15 października. Na Chorten Arenę przyjedzie wówczas FC Ararat-Armenia z Armenii.

Zobacz również