
W samym centrum Białegostoku - trochę na uboczu, między blokami - kryje się stare podwórko.Kiedyś tętniło lokalnym życiem. Były wspólne ławeczki, rozmowy sąsiadów, majsterkowanie, przechowywanie rzeczy i węgla, a jeszcze dawniej – może nawet kurki. Podwórko było przedłużeniem domu – miejscem codziennych spotkań, pracy, zabawy i sąsiedzkiego życia.