Sąd zwraca akt oskarżenia Adama Andruszkiewicza

Po 12 latach śledztwa wreszcie prokuratura sformułowała akt oskarżenia przeciwko Adamowi Andruszkiewiczowi, politykowi PiS, a od pół roku zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta RP. Tylko że teraz sąd, który dostał ten akt oskarżenia, odsyła go do prokuratury. Uznaje, że dokument zawiera „braki formalne” i daje śledczym 10 dni na usunięcie tych braków. 

Adam Andruszkiewicz na konferencji prasowej w Białymstoku [fot. z archiwum Bia24]

Adam Andruszkiewicz na konferencji prasowej w Białymstoku [fot. z archiwum Bia24]

„Braki formalne” wyglądają na dość istotne w sprawie. Jak informuje w swojej depeszy Polska Agencja Prasowa (a za nią redakcje wielu mediów), sąd oczekuje, by prokuratura (Prokuratura Regionalna w Lublinie) wskazała „pełną kwalifikację prawną czynów zarzucanych trójce osób oskarżonych”. Sąd żąda też, by prokurator wskazał w opisie czynu zarzucanego Adamowi Andruszkiewiczowi „okoliczności jego popełnienia”, zgodnie z treścią art. 270 par. 1 Kodeksu karnego (chodzi o przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów).

Prokuratura w Lublinie w akcie oskarżenia zarzuca Adamowi Andruszkiewiczowi, że w czasie kampanii wyborczej do sejmiku województwa podlaskiego w 2014 roku, kierował podrobieniem przez inne osoby list osób udzielających poparcia kandydatom zgłaszanym przez KW Ruch Narodowy (Andruszkiewicz był wówczas liderem Młodzieży Wszechpolskiej w regionie).

Zdaniem śledczych Andruszkiewicz miał też „przetwarzać bezprawnie dane osobowe na listach poparcia” oraz wydawać polecenia związane ze sporządzaniem podrobionych list poparcia dla kandydatów w wyborach.

Prokuratura opiera się na wyjaśnieniach innego z oskarżonych, odwołuje się też do „przywódczej pozycji Andruszkiewicza w działalności MW”, a także jakoby zlecania innym osobom zbierania podpisów (co mają potwierdzać świadkowie).

W trakcie postępowania prokuratorskiego sprawdzono 1761 podpisów na listach wyborczych. Zdaniem prokuratury 501 mogło zostać porównane przez biegłych z materiałem kreślonym przez potencjalnych sprawców. Przesłuchano 1596 świadków oraz zlecono 59 opinii biegłych z zakresu badania pisma ręcznego. 

Andruszkiewicz nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Twierdzi, że sprawa ma charakter polityczny. „Służbie Polsce poświęciłem większość swojego życia. Obecny »akt oskarżenia« sklecony naprędce przez upolitycznioną prokuraturę traktuję wyłącznie jako element represji politycznej wykierowanej we mnie przez układ rządzący, który ma wiele powodów, by ze mną walczyć” – pisał Andruszkiewicz w oświadczeniu na platformie X. 

Akt oskarżenia skierowany w ubiegłym tygodniu do Sądu Rejonowego w Białymstoku napisała Prokuratura Regionalna w Lublinie. We wtorek w swojej decyzji sąd zarzucił prokuraturze dopuszczenie się braków formalnych w akcie oskarżenia i zwrócił akta prokuraturze w celu wyeliminowania braków. 

W zarządzeniu sąd powołał się na przepis art. 337 par. 1 Kodeksu postępowania karnego; dał Prokuraturze Regionalnej w Lublinie 10-dniowy termin na uzupełnienie aktu oskarżenia. Prokuratura może złożyć zażalenie na zarządzenie sądu.

Zobacz również