Zatrzymać remont drogi Juszkowy Gród – Zwodzieckie

Czy to będzie spór na miarę wojny o Dolinę Rospudy z lat 2006-2009, czy ludzie będą się przykuwać do drzew, własnym ciałem blokować maszyny budowlane? Miejmy nadzieję, że takie czasy się już skończyły i nauczyliśmy się zawierać kompromisy zamiast wojny. Droga Juszkowy Gród – Zwodzieckie (DK 687) jest jak komunikacyjna aorta tej części regionu. Remont trwa, a właśnie pojawił się przeciwnik tej budowy – tak zwani ekolodzy, którzy domagają się przerwania inwestycji i grożą odebraniem unijnych dotacji na budowę tej drogi.

Remont drogi wojewódzkiej nr 687 [fot. facebook: Pracownia na rzez Wszystkich Istot]

Remont drogi wojewódzkiej nr 687 [fot. facebook: Pracownia na rzez Wszystkich Istot]

Z pomocą unijnych milionów 

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej 2021-2027. Juszkowy Gród – Zwodzieckie – budowa i rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 687 oraz Tarnopol – Siemianówka – budowa drogi wojewódzkiej nr 688. Całkowita wartość inwestycji to ponad 298 mln zł (w tym dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w kwocie ponad 253 mln zł). Dofinansowanie dostał samorząd województwa podlaskiego, który z własnego budżetu dołożył prawie 45 mln zł. Realizatorem inwestycji jest Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Białymstoku, a wykonawcą robót firma PORR. Realziacja projektu zaczęła się w 2024 roku i ma się zakończyć w roku 2026. 

W dokumentach projektu czytamy: Projekt „Juszkowy Gród – Zwodzieckie – budowa i rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 687 oraz Tarnopol – Siemianówka – budowa drogi wojewódzkiej nr 688”obejmuje: Projekt budowę i rozbudowę drogi wojewódzkiej nr 687 na odcinku Juszkowy Gród – Zwodzieckie (Zwodzieckie to wioska przed Nowosadami, gdzie ta droga łączy się z drogą Zabłudów – Hajnówka) wraz z drogowymi obiektami inżynierskimi i niezbędną infrastrukturą techniczną na odcinku od km 8+400 (ok. 280 m przed skrzyżowaniem z drogą wojewódzką nr 688) do km 27+699,5 (przed m. Zwodzieckie – dowiązanie do odcinka przebudowanego w latach 2010-2012 w ramach projektu współfinansowanego ze środków RPO Województwa Podlaskiego 2007 2013), budowę drogi wojewódzkiej nr 688 wraz z drogowymi obiektami inżynierskimi i niezbędną infrastrukturą techniczną na odcinku od km 0+000 (skrzyżowanie z drogą nr 687) do km 5+791 (koniec drogi wojewódzkiej w m. Siemianówka).

Komu ta droga? 

W dokumentach projektu są dwa główne powody realizacji tej inwestycji – dojazd do przejścia granicznego w Siemianówce oraz „poprawa międzysektorowej dostępności transportowej w tym do sprawnych przewozów towarów oraz ludności”. Ta droga przed remontem była w tak fatalnym stanie, że fragmentami nie można było jechać tu szybciej niż 20 km/h z powodu dziur w asfaltowej nawierzchni. Nie ma chyba mieszkańca okolic, który byłby przeciwny remontowi tej drogi. 

Inwestycja uzyskała wszelkie możliwe zgody i uzgodnienia,w szczególności tzw. decyzję środowiskową Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (wydana w roku 2016, potwierdzona i podtrzymana na kolejnych 10 lat w roku 2022). Budowa trwa i nie słychać było o zastrzeżeniach do maja 2026 roku.

Terenowa wizja Pracowni 

13 maja 2026 na facebookowym profilu organizacji pod nazwą Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot zamieszczono wpis dotyczący „wizji terenowej prowadzonej inwestycji, w której uczestniczyła Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska z Białegostoku”. Przedstawiciele Pracowni także uczestniczyli. 

Wizja terenowa Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot [fot. Facebook: Pracownai na Rzecz Wszystkich Istot]

Wizja terenowa Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot [fot. Facebook: Pracownai na Rzecz Wszystkich Istot]

Dalej czytamy w tym wpisie: „Nie mamy wątpliwości, że łamane są przepisy prawa i zobowiązania międzynarodowe. Prace prowadzone są w okresie lęgowym ptaków, mimo że decyzja derogacyjna wyraźnie wyłącza takie działania. Droga budowana z naruszeniem standardów ochrony przyrody, więc nie może być finansowana ze środków Unii Europejskiej. Dlatego też złożyliśmy do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji, ponieważ decyzja ta – naszym zdaniem – została wydana bez należytej oceny wpływu przedsięwzięcia na wyjątkową uniwersalną wartość Obiektu Światowego Dziedzictwa UNESCO „Białowieża Forest” i z naruszeniem zasad ochrony tego obiektu. Wystąpiliśmy też o wstrzymanie finansowania inwestycji ze środków publicznych, w tym funduszy europejskich. Będziemy też interweniowali w Komisji Europejskiej i Komitecie UNESCO.”

Zgoda na cięcia 

We wpisie Pracowni wspomniano o może najistotniejszej w tym sporze sprawie. Czytamy: „Pierwsze alarmujące informacje o tej inwestycji pojawiły się w listopadzie 2024 r. Wycinka drzew objęła pas lasu na odcinku kilku kilometrów. Domagaliśmy się wówczas natychmiastowego wstrzymania prac, ponieważ inwestor prowadził cięcia bez wymaganego nadzoru przyrodniczego, czym spowodował ryzyko niszczenia chronionych gatunków”.

Tu wspomnieć trzeba, że w planach inwestycji przewidziano (i uzyskano na to zgodę odpowiednich instytucji) wycinkę wielu drzew (droga w części biegnie przez teren Puszczy Białowieskiej). Na przykład, tych najcenniejszych (o średnicy pnia powyżej 96 cm) do wycięcia było 19, nieco mniejszych drzew – 17, jeszcze mniejszych 32. Do wycięcia były też „lasy powyżej 50 proc. zagęszczenia” na powierzchni ponad 262 tys. metrów kwadratowych.

W dokumentach projektowych podkreślono, że „wycinkę zieleni istniejącej należy przeprowadzić poza okresem lęgowym ptaków, tj. pomiędzy 16 października a końcem lutego.” Na terenach leśnych wycinkę prowadzą odpowiednie nadleśnictwa.

We wpisie Pracowni pojawiła się teza, że „inwestor prowadził cięcia bez wymaganego nadzoru przyrodniczego”. Ta fundamentalna teza jest nieprawdziwa. Wiemy o tym z oświadczenia Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich wydanego w listopadzie 2024. Czytamy w nim: „nadzór przyrodniczy został zapewniony przez Wykonawcę robót budowlanych firmę PORR SA, która zawarła w dniu 05.07.2024 r. umowę podwykonawczą o świadczenie kompleksowego nadzoru przyrodniczego przez cały okres trwania robót budowlanych z firmą FPP Enviro Sp. z o.o.”

„Firma FPP Enviro jest częścią europejskiej grupy AMPHI zajmującej się działaniami na rzecz zrównoważonego rozwoju” – czytamy na stronie internetowej firmy, która ma siedzibę w Warszawie. W internetowej dyskusji pod wpisem Pracowni wielu fejsbukowiczów sugeruje, że to właśnie fakt niewybrania Pracowni jako firmy prowadzącej nadzór przyrodniczy leżał u podstaw obecnych zastrzeżeń, jakie stawia Pracownia wykonawcy. Internauci zauważyli też, że obecny wojewódzki konserwator przyrody, zanim został urzędnikiem, był aktywnym działaczem Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot oraz Fundacji Dzika Polska (która również zamieściła wpis domagający się wstrzymania budowy). 

Dyskusja na kilkaset głosów 

Pod wpisem Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot fejsbukowicze zamieścili kilkaset swoich stanowisk i opinii. Wynika z nich jasno, że zarówno zwolennicy stanowiska Pracowni, jak i przeciwnicy tej opinii nie pogodzą się i nie znajdą wspólnego języka. Wygląda na to, że zarówno jedni, jak i drudzy są zdeterminowani by walczyć o swoje. Tak zwani ekolodzy o wstrzymanie inwestycji, tak zwani mieszkańcy – o dokończenie budowy.

Pisze Mirosław Iwaniuk: „Nie wyobrażam sobie wstrzymania tej budowy na miesiące lub lata, ponieważ cały ruch samochodowy jest w tej chwili przekierowany na drogę narewkowską przez puszczę białowieską i drogę na Krzywiec przez puszczę ladzką. A ruch jest spory”.

Kontruje Mirosław Jankowski: „Droga wymagała remontu, ale tutaj mamy do czynienia z budową zupełnie nowej przez obiekt UNESCO. To kolejna szrama przez puszczę, po chyba jeszcze bardziej skandalicznej rozbudowie tzw. drogi Narewkowskiej, gruntowej - zamienionej przez Lasy Państwowe w asfaltową. Tak się nie traktuje obiektu UNESCO”. Dodajmy tylko, że projekt poszerzenia drogi uzyskał zgodę władz polskich oraz instytucji unijnych kredytujących inwestycję.
Łukasz Weresa: „przestańcie przyjeżdżać do nas i siać swój zamęt jak wam nudno to u siebie szukajcie wrażeń i organizujcie protesty, składajcie skargi i pilnujcie swego bałaganu. Dosyć przekładania żuczków, robaczków, żabek nad życie i bezpieczeństwo zwykłych ludzi. Dlaczego nie konsultujecie swoich działań z lokalną społecznością?! Nie ma mieszkańca, który byłby przeciwny tej inwestycji! Dlaczego? Bo ludzie od dawna czekają na remont tej drogi. Dosyć jeżdżenia po dziurach wybitych poboczach i wąskich drogach, bo banda pseudo ekologów z Wrocławia Warszawy czy kolejnego miasta oddalonego od miejsca inwestycji o setki kilometrów” Tu krótko odpowiada Pracownia (zresztą w całej dyskusji Pracownia udziela się bardzo rzadko): „Jesteśmy u siebie”.

Remont wyczekiwany od lat 

Spośród kilkuset wpisów zwraca uwagę ten jeden, chyba najmocniej podnoszący racje „mieszkańców” oraz zwolenników remontu drogi.
Pisze Marcin Radziwoniuk: „Nie bardzo rozumiem Państwa aktualny protest. Wycinka została finalnie wykonana po długich negocjacjach wywołanych poprzednim protestem z »Waszej« strony. Został również zmieniony projekt na odcinku cennego obiektu UNESCO. Gniazda ptaków nie są niszczone, ponieważ nie jest prowadzona wycinka, która została zakończona w »wyznaczonym« okresie. Sam ruch aut i sprzętu prowadzącego pracę nie jest wcale większy od ruchu codziennego na tym odcinku. Remont drogi był wyczekiwany od lat przez wielu mieszkańców, jak również wielu turystów, którzy wielokrotnie skarżyli się na bezpieczeństwo w okolicy spornego odcinka. Fragment remontowanej drogi jest kluczowy dla bezpieczeństwa mieszkańców, turystów oraz samych zwierząt. Wszystkich poruszających się tą drogą oraz przebywających w okolicy. Samo poszerzenie jest kluczowe również dla zwiększenia bezpieczeństwa ludzi poruszających się tą drogą oraz zwierząt zamieszkujących okoliczne lasy. Zwiększa widoczność i możliwość dostrzeżenia niebezpieczeństw, zwierząt oraz innych uczestników ruchu. Pozwala wcześniej zareagować. Sama nawierzchnia była w tak opłakanym stanie, że w okolicy pasa przydrożnego gromadziły się kołpaki porwane opony i inne nieekologiczne materiały powstałe w wyniku jakże ekologicznej dziurawej nawierzchni. Drodzy Państwo oszczędźcie sobie tych bzdur i pozwól jej ludziom wykonywać swoją pracę.” Co charakterystyczne – pod tym wpisem nie ma żadnej reakcji Pracowni. Podobnie jak po wpisem innego uczestnika dyskusji.
Łukasz Latkowski: „Wy jesteście stuknięci, robicie zdjęcia z obszaru otuliny puszczy białowieskiej i nazywacie to naruszeniem praw? Pomijam kuriozalne argumenty, których używacie, by tylko udowodnić swoją rację. Wstyd! Państwa inicjatywa powinna być zbojkotowana i być przykładem niedołęstwa takich kroków, jakie podejmujecie. Tylko dodam, że jeśli w drzewie decyzyjnym o inwestycji interes społeczny jest ponad przyrodniczy, to prawne środki ochrony przyrody schodzą na dalszy plan. Ta inwestycja z przyczyn oczywistych jest nawet regionalnym interesem społecznym. Na takich pieniaczy jak wy, wskazany argument zamyka dyskusję. Proszę sobie darować.”

Remont drogi wojewódzkiej nr 687 [fot. Facebook Fundacja Dzika Polska

Remont drogi wojewódzkiej nr 687 [fot. Facebook Fundacja Dzika Polska

Część druga – Fundacja 

Kilka dni po wpisie Pracowni (17 maja) pojawił się inny – autorstwa Fundacji Dzika Polska. Czytamy w nim: „Trasa jest poszerzana kosztem puszczańskiej przyrody. Inwestycja jest realizowana z naruszeniem obowiązującego prawa oraz zobowiązań międzynarodowych. Prace prowadzone są w środku okresu lęgowego ptaków, co jest jawnym złamaniem decyzji derogacyjnej. Najbliższy obszar inwestycji to miejsce bytowania wielu rzadkich i chronionych gatunków z dyrektywy ptasiej”.

Metoda dyskusji jest znana, to, co we wpisie Pracowni było hipotezą, tutaj jest już tezą: prowadzenie prac w okresie lęgowym ptaków jest nielegalne (co jest oczywiście manipulacją, bo zakazu takiego nie ma). Fundacja apeluje do wiceministra klimatu Mikołaja Dorożały o wstrzymanie prac przy budowie drogi.

Na odpowiedź tzw. mieszkańców nie trzeba długo czekać:
Mariusz Sakowski: „Teraz na inny profil to samo pierd.... przeniosło się. Wszystko jest zgodnie z prawem. Droga zostaje taka sama – jest tylko budowana od nowa bo stara podbudowa rozsypała się i dochodzi ścieżka rowerowa. Właśnie – atakujcie cyklistów, że to przez nich będzie to jeszcze lepiej podkręcało absurd narracji.” 
Odpowiedź Fundacji: „Nie zostaje taka sama, jest dużo szersza. I podobno wykonawca nie posiada odpowiednich zezwoleń. Wszystko da się wyjaśnić.”

Trudno jednak będzie wyjaśnić insynuacje, które nie mają nic wspólnego z faktami, chociaż ta fałszywa teza we wpisie następnej eko-organizacji może być już podana jako prawda. Taka metoda.

Ta polemika nie ma końca, ale na zakończenie tego sprawozdania można jeszcze wskazać dwa głosy, reprezentujące mieszkańców niedalekich terenów.
Dariusz Woszczyński: „Fundacja Dzika Polska proszę nie kłamać. Nie w »samym sercu« tylko na północnej granicy Puszczy Białowieskiej. Nie »brutalna modernizacja« tylko normalna modernizacja. Niezbędne wycinki drzew zostały przeprowadzone w poprzednich latach. Drogą na co dzień jeździły auta ciężarowe, obsługujące liczne w tej okolicy terminale przeładunkowe, więc nie rozumiem, jaka jest różnica, czy ciężarówka jedzie na terminal po ładunek czy z materiałami na budowę drogi? Na czas remontu kluczowego odcinka ze Świnorojów do Zwodzieckich ruch aut osobowych przeniósł się na biegnącą wzdłuż Rezerwatu Ścisłego BPN drogę Narewkowską, dlatego bardzo ważne jest, żeby remont zakończył się jak najszybciej.”

Drugi głos – radnego sejmiku wojewódzkiego Karola Pileckiego (szef klubu KO w sejmiku): „Droga nr 687 Juszkowy Gród – Zwodzieckie powstaje z Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej 2021-27. Zgodnie z obecną perspektywą WSZYSTKIE projekty podlegają zasadzie DNSH (»nie czyń poważnych szkód«), a więc m.in ochrony ekosystemów. Nie rozumiem, dlaczego komuś zależy na blokowaniu infrastruktury drogowej naszego regionu…”

Remont drogi wojewódzkiej nr 687 [fot. Facebook Fundacja Dzika Polska

Remont drogi wojewódzkiej nr 687 [fot. Facebook Fundacja Dzika Polska

Apel mieszkańców 

Na zakończenie głos mieszkańców tym razem już wychodzący poza fejsbukowy wirtualny świat. Mateusz Damian Gutowski – działacz społeczny, radny powiatu hajnowskiego (PiS) informuje o powstaniu petycji skierowanej do Komisji Europejskiej ora Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO w obronie remontu drogi nr 687.
„Apelujemy o:
1. Uwzględnienie stanowiska lokalnych społeczności w ocenie inwestycji infrastrukturalnych na terenie regionu Puszczy Białowieskiej.
2. Poszanowanie prawa mieszkańców do bezpieczeństwa, dostępu do opieki zdrowotnej 
i rozwoju infrastruktury publicznej.
3. Niedopuszczenie do sytuacji, w której procedury ochrony przyrody będą wykorzystywane do całkowitego blokowania inwestycji niezbędnych dla funkcjonowania regionu.
4. Zachowanie równowagi pomiędzy ochroną przyrody a potrzebami ludzi zamieszkujących teren Obiektu Światowego Dziedzictwa UNESCO.” 

Zobacz również