Żniwa jak dawniej, ale dziś w skansenie

Dawne obrzędy żniwne do podziwiania, warsztaty tkackie i potańcówka akordeonowa do uczestniczenia – wszystko dziś od godz. 14 w podbiałostockim skansenie, czyli Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej. I wstęp wolny.

Żniwa w skansenie [fot. Ł. Prończyk PMKL]

Żniwa w skansenie [fot. Ł. Prończyk PMKL]

Czas żniw właśnie nadszedł jak dawniej, ale żniwa dziś wyglądają zupełnie inaczej. Te różnice przypomina i odkrywa PMKL. Na przykład zażynek, czy ten zwyczaj przetrwał do dziś? Kiedyś żniwa zaczynały się właśnie zażynkiem, czyli uroczystym ścinaniem pierwszych kłosów. Z pierwszych garści zżętego zboża układano krzyż, a na nim kładziono kromkę chleba. Starannie wybierano osobę, która tego dokona – musiał to być ktoś pobożny, a do tego zręczny i pracowity, cieszący się szacunkiem wśród sąsiadów. Żeby zapewnić ludziom przychylność Boga i nie dopuścić do głodu.

Albo przepiórka – zwyczaj związany z zakończeniem żniw. Na polu zostawiano wówczas niewielką kępkę zboża zwaną przepiórką. Kłosy wiązano, zdobiono kwiatami, wokół układano kamienie, w środku – chleb, ale żeby zagwarantować polom urodzaj, trzeba było jeszcze oborać przepiórkę. Żniwiarza lub żniwiarkę chwytano za nogi i, ku uciesze patrzących, ciągnięto wokół przepiórki. Ta zostawała na polu do czasu, gdy trzeba je było zaorać przed kolejnym siewem. Ta niezwykła dekoracja miała zapewnić obfity plon w następnym roku.

Dożynkowy wieniec to definitywne zakończenie czasu żniw. Za wieńcem cały orszak żniwiarzy maszerował do wsi. Wieniec tworzyło niemłócone zboże, głównie pszenica i żyto. Jako symbol dobrobytu, wieniec dożynkowy strojono orzechami, jabłkami, jarzębiną, kwiatami i wstążkami. Przeznaczony był dla gospodarza, który w podzięce zapraszał wszystkich do wspólnego biesiadowania.

I takie dawne wiejskie obrzędy można będzie zobaczyć w niedzielę w skansenie w trakcie „Żniw w skansenie”. Obrzędy żniwne odtworzą zespoły ludowe Wrzosy i Pogodna Jesień z Moniek. Później chętni będą mogli spróbować swoich sił w wykonywaniu równianek, czyli wiązanek dożynkowych, które święci się w kościołach 15 sierpnia, w Święto Matki Boskiej Zielnej. Dawniej układano je z czterech rodzajów zbóż: owsa, pszenicy, żyta i jęczmienia, warzyw oraz ziół. W niektórych wsiach na Sokólszczyźnie równianki przewiązywano krajkami – wąskimi, tkanymi pasami. Pod okiem tkaczki ludowej Pani Jadwigi Możejko, będzie można nauczyć się je tkać.

A wokół tego, w całym skansenie będą stoiska z regionalnymi potrawami, pokaz klepania kosy i atrakcje dla dzieci – warsztaty rozpoznawania zbóż oraz wykorzystania tradycyjnych sprzętów do ich przemiału, jak żarna czy stępy. I inne atrakcje włącznie z potańcówką przy akompaniamencie akordeonu. 

Podczas wydarzenia będzie można również zwiedzić naszą najnowszą wystawę czasową „Strój tradycyjny z terenu województwa podlaskiego”. Oprowadzi po niej kuratorka Aleksandra Pluta, która opowie o tradycyjnych strojach z naszego regionu oraz ich znaczeniu w kulturze Podlasia.

Na całe wydarzenie – wstęp wolny. Z tym że warsztaty układania „równianek” są płatne 20 zł i obowiązują na nie zapisy (etnografia@pmkl.pl, tel. 730 538 400). 

Galeria

Zobacz również