Projekt stanowiska przygotowali radni Koalicji Obywatelskiej. – Nie jest to stanowisko eskalujące, a dążące do wypracowania pewnej odpowiedzi naszego społeczeństwa na to, do czego doszło – mówił, prezentując ten projekt przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej Gracjan Eshetu-Gabre. KO ma wspólnie z Polską 2050 większość w radzie.
W tym wypadku jednak „mniejszość” rady była zgodna z „większością”. – Bardzo dobre stanowisko, zagłosuję za nim rękoma i nogami – mówił radny opozycyjnego PiS Paweł Myszkowski.
– My jako Polska, jako społeczeństwo zdaliśmy egzamin z humanitaryzmu. Ukraina ten egzamin niestety coraz częściej oblewa. Życzę Ukrainie, żeby ta wojna się skończyła i niech oni sobie ten swój kraj budują. Natomiast my nie zapomnimy o Wołyniu, o Polakach tam pomordowanych – mówił Paweł Myszkowski.
Głosowanie nie zostawiło wątpliwości – 23 głosy za, w tym wszyscy obecni na sesji radni PiS oraz prawie wszyscy radni koalicyjnej KO-PL2050 – tylko radny Konrad Karol Masztalerz (KO), mimo że był obecny – nie oddał głosu. Nieobecni na sesji było czworo radnych: Katarzyna Ancipiuk (PiS), Piotr Jankowski (PiS), Joanna Misiuk (PL2050) i Mateusz Sawicki (PiS).
TREŚĆ STANOWISKA PRZYJĘTEGO PRZEZ RADNYCH:
„Polska i Ukraina dzielą sąsiedzką, wielowiekową historię. Choć bywała ona trudna, prawda o niej nie może być zapomniana. Najtragiczniejszym i najbardziej bolesnym fragmentem tej przeszłości jest ludobójstwo dokonane na Wołyniu przez ukraińskich nacjonalistów w 1943 r. Z rąk OUN-UPA zginęło wówczas ponad sto tysięcy niewinnych ludzi, których jedyną winą było to, że byli Polakami.
Pomimo tej wciąż nieuregulowanej i bolesnej przeszłości, w obliczu pełnoskalowej agresji rosyjskiej na Ukrainę, Polska i Polacy bez wahania stanęli po stronie napadniętego sąsiada. Okazaliśmy bezprecedensową solidarność. Miliony uchodźców znalazły w naszym kraju bezpieczne schronienie, a polskie państwo zaangażowało ogromne zasoby dyplomatyczne, finansowe i militarne na rzecz walczącej Ukrainy. My, Białostoczanie, również otworzyliśmy swoje serca i domy. Organizowaliśmy pomoc spontaniczną i instytucjonalną, wspierając m.in. nasze partnerskie miasto Łuck.
Tym większym wstrząsem i głębokim ciosem dla polskiej opinii publicznej stała się decyzja Prezydenta Ukrainy Wołodomyra Zełenskiego z maja 2026 roku o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Krok ten budzi nasze oburzenie, jednocząc w sprzeciwie całe polskie społeczeństwo – od rodzin ofiar i historyków, po zwykłych obywateli.
Decyzję tę oceniamy jednoznacznie jako rażąco naganną i godzącą w pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej, a także jako nadwyrężenie kapitału zaufania i solidarności między naszymi narodami.
Pragniemy jednocześnie podkreślić, że każda śmierć niewinnego człowieka woła o pamięć, prawdę i sprawiedliwość. Nie może być zgody na różne miary w ocenie zbrodni i ich sprawców – każda zbrodnia zasługuje na jednoznaczne potępienie, niezależnie od tego, kto jej dokonał i przeciwko komu była wymierzona.
Wyrażamy dziś sprzeciw wobec gloryfikowania formacji odpowiedzialnej za zbrodnię wołyńską i wielopokoleniową traumę tysięcy Polek i Polaków.
Rada Miasta Białystok apeluje więc o rewizję tej decyzji. Budowanie tożsamości współczesnego, demokratycznego państwa na fundamencie formacji odpowiedzialnych za tragiczne w skutkach czystki etniczne stoi w sprzeczności z wartościami, które łączą nasze narody we wspólnej Europie. Oczekujemy od strony ukraińskiej partnerskiego szacunku dla polskiej wrażliwości historycznej, co jest fundamentem dalszego rozwoju dobrych relacji polsko-ukraińskich.”

