Wyłamał rogatkę i zjechał z torów

Trasa Łomża – Białystok, przejazd kolejowy z rogatkami. Kierowca ciężarówki wjeżdża na tory, gdy rogatki zaczęły już opadać. Nie zostaje na torach, wyłamuje szlaban i zjeżdża z torów.  Nie doszło do zderzenia z pociągiem Polregio, ale spowodowało później utrudnienia w ruchu na czas naprawy rogatek.

Wyłamana rogatka na przejeździe w Łomży [fot. Polregio]

Wyłamana rogatka na przejeździe w Łomży [fot. Polregio]

Na przejeździe kolejowo-drogowym w Łomży zawodowy kierowca wjechał na przejazd, gdy rogatki zaczęły już opadać przed nadjeżdżającym pociągiem POLREGIO relacji Białystok – Łomża. Wyłamał szlaban i zjechał z torów. Do zderzenia z pociągiem nie doszło. Maszynista pociągu o zdarzeniu poinformował dyżurnego ruchu. Kierowca samochodu zostanie ustalony po odtworzeniu nagrań z monitoringu.

Zachowanie kierującego na przejeździe w Łomży skutkowało kilkugodzinnymi utrudnieniami na linii kolejowej łączącej Łapy z Łomżą. Na czas naprawy uszkodzonych rogatek na przejeździe obowiązywały dodatkowe procedury bezpieczeństwa.

– Nie ma dnia, kiedy nie dochodziłoby do podobnych, niebezpiecznych sytuacji na przejazdach kolejowo-drogowych. To, co dziwi najbardziej, to zachowanie kierowców zawodowych, którzy ciężkimi samochodami wjeżdżają na torowiska i tarasują drogę rozpędzonym pociągom – podsumowuje Karol Jakubowski rzecznik prasowy Polregio SA.

Nagranie z kabiny maszynisty

Kolejarze z Polregio apelują: przejazd kolejowo-drogowy to miejsce, gdzie pociąg ma zawsze pierwszeństwo, a ignorowanie znaku STOP i czerwonego, pulsującego światła to skracanie sobie drogi do śmierci. 

W te wakacje kolejarze z Polregio odnotowali pięć wypadków i 31 incydentów na przejazdach. 17 lipca w Dąbrówce Wielkopolskiej w wypadku uczestniczył pociąg POLREGIO relacji Gorzów Wielkopolski – Zielona Góra. Ranny został kierowca. Na szczęście żaden z pasażerów ani obsługa pociągu nie odnieśli obrażeń.

Przypominamy: Wjechanie na przejazd na czerwonym świetle (pulsujące czerwone światło przed przejazdem kolejowym), gdy szlabany dopiero zaczynają opadać, jest poważnym wykroczeniem drogowym. Grozi za to mandat w wysokości 2000 zł oraz 15 punktów karnych (w przypadku recydywy mandat 4000 zł). Ponadto wchodzą w życie przepisy pozwalające na zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące za tego typu błędy.

Natomiast nie będzie wykroczeniem, jeśli kierowca zostaje uwięziony między szlabanami w powodu korka, awarii innego auta itp. i działa w stanie wyższe konieczności. W takiej sytuacji właściwym krokiem jest bezwzględne dodanie gazu i staranowanie szlabanu, aby natychmiast opuścić torowisko. Priorytetem jest ucieczka i uniknięcie zderzenia z pociągiem. Samo najechanie i wyłamanie rogatki nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla życia kierowcy, ponieważ szlabany kolejowe są zaprojektowane tak, aby łatwo pękały pod naciskiem pojazdu. Koszt naprawy szlabanu (od kilkuset do kilku tysięcy złotych) pokrywa wówczas zazwyczaj ubezpieczenie OC.

Zobacz również