Znowu wojna w ochronie zdrowia

Wojna oczywiście o pieniądze. Nasze pieniądze, choć wydawane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Lekarze Podstawowej Opieki Zdrowotnej żądają od Narodowego Funduszu Zdrowia opłacenia tzw. nadwykonań ponad zakontraktowaną kwotę usług. NFZ odpowiada, że za badania i usługi opłacone przez POZ powyżej zakontraktowanego limitu zapłaci, jak będzie miał fundusze. Na razie nie ma. I co lekarze mają mu zrobić? I co mają zrobić pacjenci, przed którymi lekarze rozkładają ręce?

Lekarze informują o swoim proteście [fot. Bia24]

Lekarze informują o swoim proteście [fot. Bia24]

Protestują lekarze rodzinni zrzeszeni w Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie. Szczególnie ci, którzy podpisali z NFZ umowę na świadczenie tzw. opieki koordynowanej w ramach Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Opieka „koordynowana” to była nowatorska forma, która miała odmienić jakość leczenia przez lekarzy rodzinnych. Najogólniej miała skrócić czas czekania na wyniki badań i w możliwych przypadkach pominąć konsultacje z lekarzami specjalistami. Jak mówi dziś Joanna Zabielska-Cieciuch, prezes Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców „Porozumienie Zielonogórskie” opieka koordynowana przyniosła wymierne korzyści dla zdrowia pacjentów. NFZ płacił regularnie i wystarczająco jeszcze w 2022 roku. Dopiero w ostatnich latach pojawiły się problemy z zapłatą za usługi, badania ponad zakontraktowany limit. 

– Dalszy rozwój tego świadczenia staje pod znakiem zapytania, w momencie gdy NFZ nie płaci za wykonane świadczenia. Przychodnie nie mogą bez końca finansować badań, kredytując NFZ z własnych środków – przestrzega prof. Sławomir Chlabicz podlaski konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny rodzinnej. 

Odpowiedź NFZ na te zarzuty lekarzy jest prosta i wydaje się logicznie uzasadniona. – Świadczenia Opieki Koordynowanej w POZ od samego początku były objęte limitem finansowania. Tak jest do tej pory, a my co do złotówki płacimy za te świadczenia do wysokości podpisanych umów – zaznacza Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji Narodowego Funduszu Zdrowia.

Mówiąc prościej, fundusz płaci sumiennie tylko tyle, na ile się z lekarzami i przychodniami POZ umówił w podpisanym porozumieniu. Lekarze co prawda dalej uważają, że kwoty kontraktów są za niskie, ale samych umów nie kwestionują. Co jednak robić, gdy pacjentów potrzebujących badań przybywa, a limit się kończy. Zlecać i opłacać badania ponad uzgodniony limit, mając nadzieję, że NFZ w ostatecznym rozliczeniu dopłaci? Tylko że jak widać w roku 2025 NFZ nie dopłacił nic. W bieżącym roku tak samo – odmawia.

– Jeżeli fundusz nie zabezpieczy odpowiedniego finansowania, będziemy musieli jasno powiedzieć mieszkańcom naszego regionu, że po wyczerpaniu limitu część planowanych badań może zostać przesunięta na kolejny miesiąc lub kwartał. Nie będzie to decyzja lekarzy ani przychodni, lecz konsekwencja zasad finansowania ustalonych przez NFZ – mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, prezes Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców „Porozumienie Zielonogórskie”.

Czy ten argument przemówi do NFZ? Raczej nie, ale na pewno przemówi do wyobraźni pacjentów sumiennie płacących składki obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Perspektywa powrotu do kolejek na konsultacje specjalistyczne czy długiego czekania na wyniki badań na pewno ich nie ucieszy. Może przynajmniej pocieszy zapewnienie NFZ: 

– Nie ma żadnych uzasadnionych przesłanek do wstrzymywania opieki koordynowanej ani ograniczania pacjentom dostępu do badań profilaktycznych. Budżety przeznaczane na POZ w województwie podlaskim są stabilne, a płynność finansowa placówek podstawowej opieki zdrowotnej jest w pełni zabezpieczona – informuje Izabella Przewłocka, rzeczniczka prasowa podlaskiego oddziału NFZ. 

Dodaje, że wskazywana przez Porozumienie Zielonogórskie kwota nieopłaconych nadwykonań świadczeń opieki koordynowanej wynosi 1,8 mln zł. – W skali całego budżetu przeznaczonego na POZ w województwie podlaskim (ponad 664 mln zł) stanowi to zaledwie 0,28%. Co więcej, w samym 2025 roku oraz w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku na badania diagnostyczne w programach profilaktycznych (m.in. „Moje Zdrowie”) oraz budżety opieki koordynowanej przekazaliśmy do placówek POZ łącznie aż 51 mln zł – podkreśla Izabella Przewłocka.

„Nie da się wzmacniać podstawowej opieki zdrowotnej, jednocześnie nie płacąc za wykonane świadczenia i obniżając finansowanie placówek” – czytamy w komunikacie Porozumienia Zielonogórskiego.

NFZ odpowiada liczbami: w ciągu dwóch ostatnich lat NFZ przekazał do poradni lekarzy rodzinnych w województwie podlaskim prawie o 140 milinów złotych więcej. 
• W 2025 roku nakłady na POZ wzrosły o 75 mln zł, osiągając łączną kwotę ponad 664 mln zł. 
• W 2026 roku zapewniliśmy kolejne 63 mln zł więcej, co oznacza, że roczny budżet POZ w regionie będzie wynosił prawie 728 mln zł.
• Plan finansowy na 2027 rok zakłada wzrost o kolejne 40 mln zł, budżet w województwie podlaskim osiągnie nienotowany dotąd poziom 767 mln zł.

Na co Porozumienie Zielonogórskie wskazuje swoje liczby: w roku 2025 kwota niesfinansowanych usług opieki koordynowanej w Podlaskiem to prawie milion czterysta tysięcy złotych, niesfinansowane a wykonane badania laboratoryjne mają wartość 477 tysięcy zł.

Przy tych argumentach używanych w sporze porozumienia raczej nie będzie. I wysokość składek zdrowotnych płaconych przez nas wszystkich nie ma tu nic do rzeczy. 

Zobacz również