Widział tylko "połowę" obrazu. Operację przeprowadzili neurochirurdzy i okuliści z USK

To była prawdziwie jubilerska robota! Wyobrażacie sobie taką sytuację? Idziecie spać zdrowi, wstajecie i na jedno oko widzicie tylko „połowę” tego, co zwykle. Pierwsza myśl? Coś się stało z okiem. A okazuje się, że „winny” może być płyn mózgowo-rdzeniowy. Pacjent z takimi objawami trafił do Kliniki Neurochirurgii białostockiego USK. Pomyślnie przeszedł operację.

Od lewej: dr hab. Tomasz Łysoń, kierownik Kliniki Neurochirurgii USK, Zbigniew Kłosowski, dr Łukasz Lisowski z Kliniki Okulistyki USK [fot. USK w Białymstoku]

Od lewej: dr hab. Tomasz Łysoń, kierownik Kliniki Neurochirurgii USK, Zbigniew Kłosowski, dr Łukasz Lisowski z Kliniki Okulistyki USK [fot. USK w Białymstoku]

Taką historię przeżył Pan Zbigniew z Ostródy. Pewnego lutowego dnia obudził się i zauważył, że jednym okiem widzi… tylko „połowę” obrazu, nie widzi żony, która stoi obok. Natychmiast udał się do jednego okulisty, potem drugiego. Okuliści zbadali oko. Było zdrowe. Rezonans również nie pokazywał guza ani innych oczywistych zmian. Skierowali go do neurologa, a ten do szpitala w Olsztynie, na oddział neurochirurgii. Okazało się, że przyczyną wszystkich dolegliwości jest zbyt wysokie ciśnienie płynu mózgowo-rdzeniowego, który uciska na nerw wzrokowy.  

Operacja, która wymaga precyzji

Pacjent trafił do Klinika Neurochirurgii USK w Białymstoku, gdzie od kilkunastu lat lekarze zajmują się najtrudniejszymi przypadkami zaburzeń widzenia o niejasnej przyczynie. Zespół neurochirurgów i okulistów wykorzystuje opracowaną w Białymstoku małoinwazyjną technikę endoskopowego odbarczenia nerwu wzrokowego.

Operacja choć trwa tylko około 40 minut jest bardzo trudna technicznie i wymaga olbrzymiej precyzji. Lekarze przez niewielkie nacięcie spojówki docierają endoskopem za oko - do pochewki nerwu wzrokowego. Tam wykonują mikronacięcie, dzięki któremu może odpłynąć nadmiar płynu i w ten sposób odbarczają nerw wzrokowy. 

Ważny jest czas

Bardzo ważny jest czas, pacjenci powinni trafić jak najszybciej. Zbyt długo trwające zaburzenia widzenia mogą prowadzić do nieodwracalnych zmian.
Pan Zbigniew zabieg przeszedł 19 sierpnia. Dziś został wypisany do domu. Kontrola potwierdziła ustąpienie obrzęku tarczy nerwu wzrokowego. Po zagojeniu oka pacjent przejdzie pełną ocenę okulistyczną, która pozwoli dokładnie określić, jak bardzo poprawiło się jego widzenie.

Do białostockiego ośrodka trafiają pacjenci z całej Polski, a także z zagranicy. Lekarze nie tylko ich leczą, ale również prowadzą badania naukowe nad tymi rzadkimi zaburzeniami. Wyniki ich pracy zostały opublikowane m.in. w prestiżowym „Journal of Neurosurgery”.

Zobacz również