W podatku podwyżka maksymalna

Stawka podatku od nieruchomości w Białymstoku wzrośnie w przyszłym roku o 2,7 procent. Rada Miasta większością głosów przyjęła propozycję prezydenta Tadeusza Truskolaskiego. Przeciwko podniesieniu stawki podatku głosowali radni opozycyjnego klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Radni KO poparli propozycję maksymalnej podwyżki stawki podatku od nieruchomości [fot. D. Gromadzki UM Białystok]

Radni KO poparli propozycję maksymalnej podwyżki stawki podatku od nieruchomości [fot. D. Gromadzki UM Białystok]

Rytuał powtarza się co roku. Stawek podatku od nieruchomości samorządy nie mogą podnosić dowolnie. Co roku Ministerstwo Finansów wskazuje samorządom, o ile maksymalnie mogą podnieść stawkę podatku od nieruchomości. W przyszłym roku maksymalna wysokość podwyższenia stawki tego podatku to 2,7 procent stawki ustalonej na rok 2026. 

Prezydent Białegostoku od lat nie zmienia zdania i proponuje, by radni uchwalili podwyżkę w wysokości maksymalnej. W tegorocznym uzasadnieniu maksymalnej podwyżki stawki podatku od nieruchomości prezydent napisał, że stawkę maksymalną proponuje ze względu na „wysoki wzrost poziomu cen”. Papier wytrzymał. Ciekawe czy prezydent Truskolaski publicznie by potwierdził, że w bieżącym roku w sklepach panuje drożyzna. 

W czasie dyskusji przed głosowaniem radnych entuzjaści maksymalnej podwyżki – radni KO i PL2050 – głosili, że podwyżka jest praktycznie „bardzo drobna” w odniesieniu do gospodarstw domowych. – W przypadku 60-metrowego mieszkania podwyżka nie przekroczy kwoty 3 zł w skali roku, więc o czym my tu mówimy, że sięgamy do kieszeni obywateli – przekonywał szef klubu radnych KO Gracjan Eshetu-Gabre.

Może podwyżka drobna, ale – jak przekonywał prezydent Tadeusz Truskolaski w uzasadnieniu – „wpływy z podatku od nieruchomości stanowią znaczne źródło zabezpieczenia realizacji podstawowych zadań własnych spoczywających na Gminie i są największym źródłem dochodów własnych, na których wysokość wpływ ma samorząd”. 

Przeciwni podnoszeniu stawki podatku od nieruchomości o maksymalną możliwość wartość są radni opozycji (w tej kadencji są to radni klubu PiS). Oni starali się bardziej, uzasadniając, że Białystok i tak jest „najgorszym miastem do życia” według ostatniego rankingu dużych miast. W tym samym rankingu Białostoczanie mają jedne z najniższych zarobków w grupie miast podobnej wielkości.

– Pan prezydent nic nie robi, żeby stworzyć więcej dobrze płatnych miejsc pracy – oskarżał radny Henryk Dębowski. 

Po dyskusji formalności dopełniło głosowanie. Radni KO i PL2050 byli za podwyżką podatku od nieruchomości o 2,7 proc., a radni PiS byli przeciw. W ten sposób przy głosach 17 za, 11 przeciw Rada Miasta uchwaliła podwyżkę stawek podatku od nieruchomości w roku 2027 o 2,7 proc. w porównaniu do wysokości stawek obowiązujących w roku 2026. 

Zobacz również