Takich misek - psich barów jest w Białymstoku około 10. W całym województwie - blisko 80. Funduje je stowarzyszenie "Tu wejdziesz ze swoim pupilem". Psie bary stoją przed restauracjami, pubami, pizzeriami czy kawiarniami.
Po co? Wiadomo. Dla spragnionych i zmęczonych upałami zwierząt.
- Korzystają z nich nie tylko psy. W upały nieraz widziałem podlatujące do nich ptaki - mówi Maciej Berger ze stowarzyszenia Pizza Majstry.
Niestety, jedna z białostockich misek właśnie zniknęła.
- Stała się rzecz karygodna - z lokalu naszego partnera Pizza Majstry przy ul. Lipowej został skradziony nasz bar dla psów - mówi Maciej Berger. I apeluje do złodziei: - Być może osoby, które dopuściły się tego haniebnego czynu, zreflektują się i bar wróci na swoje miejsce. Jeżeli zobaczy gdziekolwiek, że ktokolwiek sprzedaje taki - prosimy niezwłocznie o informację. Takiego stojaka nie można kupić - został zrobiony na nasze zamówienie i jest unikalny.
Jak mówi - złodzieje mają czas do poniedziałku. Jeśli psi bar nie znajdzie się do tej pory - kradzież zostanie zgłoszona na policję.



