VIDEO. Żeby czuli, że cały naród za nimi stoi – manifestacja w centrum Białegostoku

Marsz i manifestacja solidarności i podziękowania pod adresem obrońców polskiej granicy – w Białymstoku to pierwsze takie zgromadzenie od czasu odparcia szturmu na granicę w Kuźnicy i kolejnych siłowych prób wdarcia się do Polski przez cudzoziemców sterowanych przez władze Białorusi. „Dziękujemy obrońcom granic” skandowało w strugach deszczu kilkudziesięciu uczestników manifestacji w centrum Białegostoku. 

Manifestację zorganizował Ruch Narodowy i Konfederacja. Zaczęła się od mszy świętej w kościele pw. św. Rocha. Po mszy uczestnicy z transparentami przeszli przed białostocki Ratusz i tu przeprowadzili dwudziestominutową manifestację zakończoną odśpiewaniem hymnu państwowego. Deszcz nie przeszkodził, chociaż zapewne spowodował usterki w systemie nagłośnienia. 

Na Rynku Kościuszki przed ratuszem zgromadziło się kilkadziesiąt osób manifestujących i pokaźna grupa dziennikarzy obserwujących wydarzenie.  

Paweł Karpiński z partii KORWiN wyrażając szacunek wobec funkcjonariuszy i żołnierzy patrolujących i broniących granicy z Białorusią oskarżył rząd o brak właściwej reakcji na sytuację. – Na Litwie już stoi mur, a u nas jest siatka z kijami od szczotki – mówił Paweł Karpiński, dodając, że rząd polski zajmuje się dzieleniem społeczeństwa a nie konkretnymi działaniami niezbędnymi na granicy z Białorusią. 

Uczestnicy manifestacji mieli ze sobą baner z hasłem „#dziękujemy”, flagi biało-czerwone oraz tablice z hasłami: „murem za polskim mundurem”, „solidarni z obrońcami granic” czy „popieramy obrońców granic”, „repatrianci nie migranci”..

Prezes Ruchu Narodowego, poseł Konfederacji Robert Winnicki w swoim wystąpieniu dziękował wszystkim, którzy mimo padającego deszczu przyszli, by wyrazić poparcie dla wszystkich służb, które bronią bezpieczeństwa.

–  Jesteśmy tutaj, żeby powiedzieć, że nielegalne forsowanie granicy nie jest prawem człowieka. Jesteśmy tutaj, żeby powiedzieć, że rzucanie granatami hukowymi, kamieniami i gałęziami w polskich funkcjonariuszy nie jest prawem człowieka. Jesteśmy tutaj, żeby powiedzieć, że nielegalna imigracja ekonomiczna, nie jest prawem człowieka – mówił poseł Robert Winnicki. Podsumował, że na polskiej granicy nie są łamane prawa człowieka, bo nielegalnie forsowanie granicy żadnym prawem człowieka nie jest.

Winnicki przypomniał, że w sierpniu apelował do władz o wybudowanie muru na granicy. Zaznaczył, że prawem każdego państwa jest obrona swoich granic. – Chcieliśmy podziękować i wyrazić solidarność ze wszystkimi funkcjonariuszami, których jedynym podstawowym i fundamentalnym zadaniem jest obrona granic – mówił Robert Winnicki. Zaapelował o wspieranie służb nie tylko materialnie, ale też emocjonalnie i moralnie. - Żeby czuli, że cały naród za nimi stoi - podsumował poseł Robert Winnicki.

Zachęcamy do obejrzenia zapisu video naszej transmisji tej manifestacji 

Zobacz również