Pomysł prawicowych, niepodległościowych środowisk Białegostoku poparł poseł Adam Andruszkiewicz. Przekonał do niego władze Polskich Kolei Państwowych. W efekcie w sobotę 28 sierpnia w Białymstoku odbędzie się uroczyste nadanie imienia dworcowi połączone w odsłonięciem okolicznościowej tablicy z wizerunkiem patronki.
- Ten piękny dworzec niedawno został zmodernizowany. Chcieliśmy również zadbać o wizytówkę patriotyczną tego miejsca – mówił dziś (18.08) na konferencji prasowej poseł Adam Andruszkiewicz, sekretarz stanu w KPRM.
Poseł informuje, że inicjatywa nadania nazwy dworcowi wyszła od środowisk patriotycznych Białegostoku, od miejskich radnych PiS, rolą posła było wsparcie tej inicjatywy, dlatego zajął się przekonaniem wladz PKP do tej operacji. Udało się to zrobić tak szybko, że zdążymy z nadaniem imienia na rocznicę zamordowania Inki przez władze komunistyczne.
Danuta Siedzikówna, pseudonim Inka była sanitariuszką Armii Krajowej. Urodziła się wkoło Narewki. Zginęła w 1946 roku, nie ukończywszy 18. roku życia – rozstrzelana po wyroku skazującym na śmierć. Jej skazanie według późniejszego postanowienia stanowiło mord sądowy. Została pośmiertnie mianowana podporucznikiem Wojska Polskiego i odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
- To jest niesamowita postać, wielka patriotka, kobieta, która jest wizytówką naszego regionu. Chcemy, żeby była jeszcze bardziej znana. Chcemy, żeby wszyscy mieszkańcy naszego województwa, wyjeżdżając z dworca, mogli podziwiać piękną tablicę, która zostanie tutaj właśnie wymurowana z wizerunkiem Danuty Siedzikówny. Żeby wiedzieli, że takie wartości jak Bóg, Honor, Ojczyzna, wartości niepodległej Polski mieszkańcom miasta, jak i całego województwa przyświecają. Że jesteśmy dumni z legendy żołnierzy niezłomnych – mówił podczas konferencji prasowej dodał Adam Andruszkiewicz.

