Nataila Czypurna wspólnie z przyjaciółmi i dziećmi z Czerkas (centralna Ukraina) do Białegostoku jechała 4 dni. Na miejscu zostawiła rodziców - są emerytami, nie chcieli nigdzie wyjeżdżać. Zostawiła też męża, który walczy i pomaga rannym cywilom.
- Nie tylko obiekty wojskowe bombardują. Kijów, Charków, Sumy, Chersoń, Mariupol - wymienia i zaczyna płakać. - Wielu ludzi ginie, bez powodu. Rosja bombarduje miasta, bombarduje izby porodowe, szpitale, szkoły, przedszkola, domy mieszkalne.
W Białymstoku pomógł jej Włodzimierz Aleksiejuk, prezes KS "Kaliber". - Z jej szefem Wiktorem przyjaźnimy się od 15 lat, był dla mojego wychowanka i dla mnie mentorem. Nie mogłem odmówić - przyznaje.
W sumie pod dach przyjął 3 rodziny - 13 osób, w tym 4 dzieci i kobietę w ciąży. Jedną z rodzin zaopiekowali się już rodzice młodych strzelców z KS Kaliber. - Rodzice strzelców deklarują pomoc, ktoś mówi: mam pokój, mam piętro. Przyjmą więcej ludzi, aniżeli do nas do Kalibra dzisiaj jedzie - mówi Włodzimierz Aleksiejuk.
Dzięki tak dużemu zaangażowaniu innych "kalibrowiczów" będą mogli zapewnić bezpieczeństwo innym dzieciom z Czerkas. To młodzi strzelcy sportowi, którzy trenowali m.in. pod okiem Nataili Czypurnej. To ona zainicjowała ewakuację młodych ludzi z wojennej Ukrainy. Deklaruje też pomoc na miejscu, w codziennej pracy KS Kaliber. - Jestem wdzięczna i klubowi Kaliber, jego prezesowi i mieszkańcom Białegostoku, za to, że mnie tu przyjmują i nam pomagają - mówi Nataila Czypurna.
Zrzutka na etat
- Mi się serce kraje, bo pani Natasza zaoferowała mi pomoc w klubie. A nas nie stać po prostu na zatrudnienie kolejnego trenera. Podkreślam, ona oferuje pracę za darmo, tylko my nie chcemy tego żeby ona była wolontariuszem. Ona ma dwoje dzieci - mówi Włodzimierz Aleksiejuk, prezes Klubu Sportowego Kaliber.
- Liczymy, że znajdzie się ktoś, dla kogo przyjemnością będzie zasponsorowanie etatem takiej osoby - apeluje Włodzimierz Aleksiejuk.
A my od siebie dodajemy: wesprzeć "Kaliber" w pomaganiu można na przykład wpłacając na konto klubu 69 1050 1953 1000 0090 3191 9286 z dopiskiem "pomoc Ukrainie". Pieniądze przeznaczone będą np. na opłacenie etatu trenerki strzelectwa sportowego z Ukrainy, na opłacenie rachunków telefonicznych uchodźców. Przyziemne potrzeby, ale niezbędne w ich funkcjonowaniu.

