To historia, która może zapisać się w historii polskiej neonatologii. Zosia przyszła na świat jako skrajny wcześniak – urodziła się w 25. tygodniu ciąży, ważąc około 700 gramów. Od pierwszych dni życia lekarze walczyli z licznymi powikłaniami wynikającymi z wcześniactwa.
Jednym z najpoważniejszych problemów była utrzymująca się hiperglikemia. Mimo standardowego leczenia poziom glukozy we krwi pozostawał bardzo wysoki, a dziewczynka nie przybierała na wadze.
W tej sytuacji zespół neonatologów pod kierownictwem dr Ewy Kulikowskiej oraz diabetolog dr Bożeny Florys zdecydował się na rozwiązanie, którego – jak informuje szpital – prawdopodobnie nigdy wcześniej nie zastosowano u dziecka o tak niskiej masie ciała. Było nim wykorzystanie hybrydowej pompy insulinowej.
Nie było to jednak zwykłe wdrożenie terapii. Lekarze musieli uzyskać zgodę rodziców, opracować sposób podawania mikroskopijnych dawek insuliny, odpowiednio rozcieńczyć lek i dostosować sprzęt do organizmu ważącego zaledwie kilkaset gramów.
Było to leczenie pozarejestracyjne, obarczone dużym ryzykiem i odpowiedzialnością. Efekty okazały się jednak bardzo dobre. Zosia zaczęła przybierać na wadze, rosnąć i odzyskiwać siły. Po około miesiącu możliwe było odłączenie pompy, ponieważ jej trzustka dojrzała i rozpoczęła samodzielną produkcję insuliny.
Dziś dziewczynka waży już ponad 3 kilogramy, a w środę planowany jest jej wypis ze szpitala. Lekarze podkreślają, że ma szansę na normalny rozwój i życie.

