Uratować lipę, ochronić starą zabudowę miasta

Jedna lipa przy ul. Grunwaldzkiej w Białymstoku może uratować od zabetonowania fragment starej zabudowy miasta. Grupa mieszkańców okolicznych domów przekonuje samorządowe władze miasta, by wpisały to ponad stuletnie drzewo na listę pomników przyrody prawem chronionych przed wycięciem bądź uszkodzeniem. 

Krzysztof Zdzitowiecki, inicjator petycji. Za nim – stuletnia lipa [fot. facebook]

Krzysztof Zdzitowiecki, inicjator petycji. Za nim – stuletnia lipa [fot. facebook]

Kilka starych domów jeszcze stoi w rejonie ulic Sosnowskiego, Grunwaldzkiej, Wyszyńskiego. Od kilku lat wchodzi tam intensywna zabudowa blokowa. Deweloperzy przekonali już wielu właścicieli drewnianych domów do sprzedaży swoich posesji i przeprowadzki do betonowych bloków. W ten sposób zniknęły dawne domy przy ulicy Czarnej, w zamian stoi tam teraz kilkupiętrowy wielki blok. 

Na niewielkim skrawku gruntu między Grunwaldzką, Sosnowskiego i Wyszyńskiego już zaczęły się przygotowania do postawienia nowego bloku. Inwestor stara się o pozwolenie na budowę 11-piętrowego bloku z trzema poziomami podziemnych garaży. Przeciwko tej zabudowie protestują mieszkańcy pobliskich starych domów. Zamówione przez nich ekspertyzy dowodzą, że głębokie wykopy, budowa podziemnych garaży zniszczy równowagę w tym rejonie i zagrozi starej zabudowie okolicy. Sprawa jest w sądzie administracyjnym, ale jej rozpatrzenie zaplanowano na przyszły rok (kolejka!). Nie powstrzymuje to dewelopera, a do tego czasu może tam już stanąć kolejny betonowy blok mieszkalny. 

Samorząd Białegostoku nie jest w stanie zapobiec budowie, Magistrat też rozkłada ręce. Mieszkańcy więc próbują jeszcze jednego sposobu na powstrzymanie dewelopera. Na terenie budowy rośnie ponad stuletnia lipa. Nie ma wątpliwości, że przeszkadza w zrealizowaniu projektu budowy bloku. Ludzie postanowili ją chronić. Grupa mieszkańców skierowała do Magistratu wniosek o uznanie tej lipy za pomnik przyrody i otoczenie jej opieką prawną. Urzędnicy mówią, że trzeba ocenić, czy drzewo spełnia kryteria i czy w istocie jest tak cenne. 

Mieszkańcy apelują więc do wszystkich o społeczne wzmocnienie presji, czyli podpisywanie petycji w obronie drzewa. Piszą: „Ponad 100-letnia lipa przy ul. Grunwaldzkiej w Białymstoku – wspaniałe wielkie drzewo, które od dziesięcioleci współtworzy to miejsce i chroni jego naturalną równowagę – dziś jest zagrożona.W jej bezpośrednim sąsiedztwie planowana jest intensywna zabudowa. Istnieje realne ryzyko, że w trakcie prac zostanie uszkodzona, a w konsekwencji usunięta”. 

Nie tylko o stuletnią lipę tu chodzi, petycja to także próba napiętnowania zjawisk, które niszczą starą zabudowę miasta i jego „zielony” klimat. Fragment petycji: „Sprawa tej lipy nie jest odosobniona. Od dłuższego czasu mieszkańcy Białegostoku zwracają uwagę na postępującą utratę zieleni oraz praktykę podporządkowywania istniejącej przestrzeni nowej, intensywnej zabudowie, zamiast dostosowywania nowych inwestycji do uwarunkowań przyrodniczych, przestrzennych i historycznych. Wiele zgłaszanych uwag i postulatów w tym zakresie nie znajduje odzwierciedlenia w podejmowanych decyzjach, co budzi uzasadnione poczucie braku realnego wpływu mieszkańców na kształt ich otoczenia. Nie zgadzamy się na takie podejście”.

Petycja w sprawie ratowania stuletniej lipy jest do podpisania na portalu internetowym Petycjeonline.com. Obecnie petycję podpisały ją 223 osoby.

Zobacz również