– Miało być 28 miliardów euro dla regionów przygranicznych, w tym Podlaskiego. Jest ZERO! Marszałek Łukasz Prokorym szumnie ogłaszał sukces, zapowiadał miliardy z EastInvest i przełom dla naszego regionu. Tymczasem rząd Tuska nie uruchomił mechanizmu finansowania z udziałem BGK. A Zarząd Województwa Podlaskiego śpi i nic nie robi w tej sprawie – tak zaczął konferencję prasową radny PiS Artur Kosicki.
Pod koniec lutego tego roku marszałek Łukasz Prokorym entuzjastycznie ogłosił „znakomite wiadomości dla naszego regionu”. Komisja Europejska zaproponowała regionom przygranicznym w Europie „instrument pożyczkowy” EastInvest. 28 miliardów euro można pożyczać na różne inwestycje.
– To są dodatkowe środki, które nie pochodzą z naszego programu regionalnego. Te 28 miliardów będzie wydane w bieżącej perspektywie finansowej – w ciągu dwóch lat, czyli bardzo szybko – mówił w lutym marszałek Łukasz Prokorym.
Dziś już mniej entuzjastycznie, choć ciągle z wiarą w sukces. Faktycznie – czasu na wydanie pieniędzy jest mało, a konkretów ciągle nie ma. Prokorym potwierdza, że polski rząd dotychczas nie podpisał umowy z Komisją Europejską na uruchomienie EastInvest w Polsce. Marszałek przyznał przy tym, że EastInvest jest już wdrażany przez Litwę, Łotwę, Estonię i Rumunię.
– Udało nam się przekonać Komisję Europejską, aby taki instrument powstał. Rząd polski i Bank Gospodarstwa Krajowego tej umowy jeszcze z Komisją Europejską nie podpisały. Cały czas ja, ale też inni marszałkowie z regionów wschodnich o to apelujemy – mówił Łukasz Prokorym.
Powód tej zwłoki marszałek województwa również wskazuje – to Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej. Pani minister nie była entuzjastą tej pożyczki i stąd prawdopodobnie zwlekanie.
– Z dużą nadzieją czekam na to, kto będzie nowym ministrem funduszy i polityki regionalnej. I na pewno jedną z pierwszych rozmów z nowym ministrem będzie rozmowa o tym, aby te umowy jak najszybciej podpisać – zadeklarował marszałek Łukasz Prokorym.
EastInvest być może da się jeszcze uratować, ale radni PiS przypominają, że w projekcie budżetu UE nie ma Programu dla Polski Wschodniej, w ten sposób nie ma gwarancji unijnego finansowania inwestycji w regionie.
O znaczeniu Programu dla Polski Wschodniej w rozwoju regionu mówił radny PiS Robert Jabłoński. Przypomniał, że wśród inwestycji w wielkiej mierze finansowanych z tego programu była Trasa Niepodległości w Białymstoku, Węzeł Porosły na ekspresowej Ósemce. Bez programu unijnego wsparcia dedykowanego dla wschodnich regionów Polski trudno sobie wyobrazić dynamiczny rozwój naszego województwa – wskazywał radny Jabłoński.
– Panie Prokorym, dość ogłaszania sukcesów, których nie ma! Czas się obudzić, wziąć do roboty i zawalczyć o pieniądze dla Podlaskiego – zaapelował radny Artur Kosicki.


