Unijne pożyczki w zawieszeniu

EastInvest, czyli unijne pożyczki dla samorządów i firm – to miała być szansa duże inwestycje w regionie. Nie ma jej. Przynajmniej na razie jej nie ma. Polski rząd nie jest jednak zainteresowany uruchomieniem tego mechanizmu rozdzielenia 28 miliardów euro (za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego). Sejmikowi radni PiS wzywają marszałka województwa (KO) „do roboty” i walki o te pieniądze. Marszałek odpowiada, że szansa jest, dzięki rezygnacji ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. 

Radni PiS na konferencji prasowej [fot. Bia24]

Radni PiS na konferencji prasowej [fot. Bia24]

– Miało być 28 miliardów euro dla regionów przygranicznych, w tym Podlaskiego. Jest ZERO! Marszałek Łukasz Prokorym szumnie ogłaszał sukces, zapowiadał miliardy z EastInvest i przełom dla naszego regionu. Tymczasem rząd Tuska nie uruchomił mechanizmu finansowania z udziałem BGK. A Zarząd Województwa Podlaskiego śpi i nic nie robi w tej sprawie – tak zaczął konferencję prasową radny PiS Artur Kosicki.

Pod koniec lutego tego roku marszałek Łukasz Prokorym entuzjastycznie ogłosił „znakomite wiadomości dla naszego regionu”. Komisja Europejska zaproponowała regionom przygranicznym w Europie „instrument pożyczkowy” EastInvest. 28 miliardów euro można pożyczać na różne inwestycje. 

– To są dodatkowe środki, które nie pochodzą z naszego programu regionalnego. Te 28 miliardów będzie wydane w bieżącej perspektywie finansowej – w ciągu dwóch lat, czyli bardzo szybko – mówił w lutym marszałek Łukasz Prokorym.

Dziś już mniej entuzjastycznie, choć ciągle z wiarą w sukces. Faktycznie – czasu na wydanie pieniędzy jest mało, a konkretów ciągle nie ma. Prokorym potwierdza, że polski rząd dotychczas nie podpisał umowy z Komisją Europejską na uruchomienie EastInvest w Polsce. Marszałek przyznał przy tym, że EastInvest jest już wdrażany przez Litwę, Łotwę, Estonię i Rumunię. 

– Udało nam się przekonać Komisję Europejską, aby taki instrument powstał. Rząd polski i Bank Gospodarstwa Krajowego tej umowy jeszcze z Komisją Europejską nie podpisały. Cały czas ja, ale też inni marszałkowie z regionów wschodnich o to apelujemy – mówił Łukasz Prokorym.

Powód tej zwłoki marszałek województwa również wskazuje – to Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej. Pani minister nie była entuzjastą tej pożyczki i stąd prawdopodobnie zwlekanie. 

– Z dużą nadzieją czekam na to, kto będzie nowym ministrem funduszy i polityki regionalnej. I na pewno jedną z pierwszych rozmów z nowym ministrem będzie rozmowa o tym, aby te umowy jak najszybciej podpisać – zadeklarował marszałek Łukasz Prokorym.

EastInvest być może da się jeszcze uratować, ale radni PiS przypominają, że w projekcie budżetu UE nie ma Programu dla Polski Wschodniej, w ten sposób nie ma gwarancji unijnego finansowania inwestycji w regionie.

O znaczeniu Programu dla Polski Wschodniej w rozwoju regionu mówił radny PiS Robert Jabłoński. Przypomniał, że wśród inwestycji w wielkiej mierze finansowanych z tego programu była Trasa Niepodległości w Białymstoku, Węzeł Porosły na ekspresowej Ósemce. Bez programu unijnego wsparcia dedykowanego dla wschodnich regionów Polski trudno sobie wyobrazić dynamiczny rozwój naszego województwa – wskazywał radny Jabłoński.

– Panie Prokorym, dość ogłaszania sukcesów, których nie ma! Czas się obudzić, wziąć do roboty i zawalczyć o pieniądze dla Podlaskiego – zaapelował radny Artur Kosicki.

Zobacz również