Trojaczki pojechały do domu

Po dwumiesięcznym pobycie są już na tyle silne, że mogły pojechać do domu. Urodzone w USK trojaczki: Nikodem, Aurelia i Franek opuściły Klinikę Neonatologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.

[fot. Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstok/Facebook]

[fot. Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstok/Facebook]

Dzieci przyszły na świat w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym 24 stycznia w 32 tygodniu i 5 dniu ciąży. Ciąża była zagrożona przedwczesnym porodem i mama trojaczków pani Marlena ostatnie 2,5 miesiąca spędziła w Klinice Perinatologii – na patologii ciąży, gdzie prawie cały czas musiała leżeć.

24 stycznia lekarze zadecydowali o pilnym przeprowadzeniu cesarskiego cięcia. O 7.09 jako pierwszy na świat przyszedł Nikodem (1300 g), potem minutę później Aurelia (1160 g), a jako ostatni o 7.11 na świecie pojawił się największy z rodzeństwa Franciszek (1500 g). Maluszki pierwsze tygodnie spędziły na Pododdziale Intensywnej Terapii Noworodka, podłączone do CPAP-u, czyli urządzenia, które w nieinwazyjny sposób wspiera oddychanie u wcześniaków. A kolejne tygodnie na oddziale wcześniaków. 24 marca zapadła decyzja, że już mogą wrócić do domu.

Dzieciaczki są w bardzo dobrej kondycji. Nikodem waży 3100 g, Aurelia 2570 g, zaś Franek 3700 g.

W domu czeka na nich starsze rodzeństwo: 10-letni Mateusz i 3,5 letnia Kornelia. Narodziny trojaczków w USK zdarzają się czasem co roku, czasem co kilka lat. Ostatni taki poród miał miejsce w grudniu 2022 roku (zaś w październiku 2023 urodziły się czworaczki - co już jest ekstremalnie rzadkie). Ciąże bliźniacze zdarzają się kilkanaście razy w roku. Wszystko to wynika z tego, że Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku ma III  stopień referencyjności w zakresie położnictwa i neonatologii. To oznacza, że oferowana jest tu kompleksowa opieka przy takich ciążach zagrożonych czy z możliwymi powikłaniami.

Zobacz również