To ostatnia szansa, by odwiedzić Lotos. Po 27 latach drogeria żegna się z Białymstokiem

Po 27 latach drogeria Lotos kończy swoją działalność. Dla wielu białostoczan to nie był zwykły sklep — to miejsce pierwszych zakupów kosmetycznych, rozmów przy ladzie, poleceń, uśmiechów i znajomych twarzy.

[fot. Bia24]

[fot. Bia24]

Są miejsca, które z czasem stają się czymś więcej niż tylko sklepem. Takim miejscem dla wielu białostoczan była drogeria Lotos — przez 27 lat obecna w ich codziennym życiu.

Po informacji o planowanym zamknięciu do właścicielki napłynęła ogromna fala wsparcia. Klienci przynosili kwiaty, prezenty i czekoladki, dzielili się wspomnieniami oraz zostawiali słowa wdzięczności. Dla prowadzącej drogerię był to niezwykle wzruszający czas.

„Ilość wsparcia, Waszych pięknych słów, historii, wspomnień, prezentów, czekoladek i kwiatów wzruszyła mnie do głębi. Nie potrafię wyrazić słowami, jak wiele to dla mnie znaczy. Każdy gest i każde dobre słowo zachowam w swoim sercu na bardzo długo” — napisała właścicielka Lotosu w mediach społecznościowych.

Jak podkreśliła, otrzymane gesty są dla niej „najpiękniejszym dowodem na to, że 27 lat prowadzenia drogerii miało sens”.

„Dziękuję za zaufanie, życzliwość i za to, że byliście ze mną przez te wszystkie lata” — dodała.

Choć drogeria kończy swoją działalność, jej drzwi pozostaną otwarte do końca lipca. Właścicielka zaprasza klientów na ostatnie dni zakupów i spotkań. Na bieżąco uzupełnia półki z zapasów, jednak produkty znikają bardzo szybko — mieszkańcy chcą jeszcze raz odwiedzić miejsce, które przez lata było częścią ich codzienności.

To ostatnia okazja, by zajrzeć do Lotosu, zrobić zakupy i osobiście podziękować za 27 lat pracy, serdeczności i wyjątkowej atmosfery.

Zobacz również