- Była moda: pójść do liceum, zdać maturę, zrobić studia, a później... niestety historia toczy się kołem, skończyć na budowie. Stawiamy na to, by te dzieci mogły uczyć się w szkołach branżowych - mówi Jan Perkowski, starosta białostocki. - Dzisiaj praca w zakładzie ślusarskim, to nie jest umorusany smarem pracownik tylko czysty, elegancki pan, który pracuje na urządzeniach cyfrowych. To trzeba tym dzieciom pokazać.
Dziś (23.03) drugi dzień targów - odbywają się na białostockim Stadionie Miejskim przy ul. Słonecznej w godz. 11.00–18.00. Pierwszego dnia przyciągnęły kilkuset uczniów, głównie ósmych klas szkół podstawowych. Bo to do nich przede wszystkim skierowana jest oferta wystawców - szkół branżowych oraz zawodowych.
Są też stoiska pracodawców - firm, które właśnie szukają pracowników. Bo targi są skierowane również do osób bezrobotnych i uchodźców wojennych z Ukrainy. To dla nich realna szansa na znalezienie dobrej pracy.
- Jeśli chodzi o osoby z Ukrainy, to jeszcze bez specustawy staraliśmy się zbierać informacje o tym, jakiej pracy poszukują i staraliśmy się kontaktować z przedsiębiorcami - wyjaśnia Piotr Matusiak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Białymstoku. - Mieliśmy ponad 100 ofert, na dziś mamy jeszcze około 80 od naszych lokalnych przedsiębiorców. 37 osób już podjęło współpracę.
Jakie firmy szukają pracowników na targach? To m.in. Pronar, Sieńko i Syn, Konrys, Jard, SaMasz, Biawar, Unibep, ChM, Instal Białystok, Zakład stolarski "Złoty Sęk", Plum Sp. z o.o., Danwood S.A. oraz Straż Graniczna i Wojsko Polskie.
Targi zorganizował Powiatowy Urząd Pracy w Białymstoku, przy wsparciu Starostwa Powiatowego w Białymstoku i pod patronatem Podlaskiego Kuratora Oświaty i prezydenta Białegostoku.

