Podczas konferencji w Ozieranach Wielkie, przy granicy z Białorusią, minister Kierwiński zaznaczył, że został tam uruchomiony pierwszy moduł, wchodzący w skład systemu do detekcji, rozpoznawania i przeciwdziałania obiektom latającym – także dronom.
– Naszą ambicją jest oczywiście to, aby cała nasza granica wschodnia, cała nasza granica morska była właśnie wyposażona w tego typu system – mówił Kierwiński.
Jak zaznaczył minister, pierwszy moduł systemu antydronowego to „polska myśl technologiczna”. – Jest autorstwa polskich naukowców i inżynierów, wyprodukowany przez polskie firmy – mówił Marcin Kierwiński.
Jak mówił minister, system składa się z dwóch elementów: radarów, które mają wykrywać statki powietrzne oraz systemu skanerów radiowych, które mają identyfikować, a później „zwalczać obiekty – strącać, przechwytywać”. – Chcemy pięć takich klastrów uruchomić w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy – dodał Kierwiński. Tu minister zastrzegł, że sfinansowanie tego przedsięwzięcia rząd zaplanował z wykorzystaniem unijnej pożyczki zwanej SAFE. Minister nie wskazał innego finansowania w przypadku, gdyby Polska nie przystąpiła do tego programu pożyczkowego.
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek, który razem z ministrem Kierwińskim był na granicy w Ozieranach Wielkich, podkreślał dotychczasową skuteczność działań rządów i służb podległych MSWiA na granicy polsko-białoruskiej. – Prowadziliśmy inwestycje na rzecz wzmacniania naszej granicy: wzmocniliśmy istniejącą zaporę, zbudowaliśmy nowe jej odcinki – mówił Czesław Mroczek.
Przypomniał, że w poprzednich latach presja migracyjna ze strony władz reżimu Łukaszenki była znacznie większa. W 2023 roku przez granicę próbowało przyjść nielegalnie ponad 12 tysięcy cudzoziemców. W ostatnich tygodniach coraz więcej jest dni, w których nie stwierdzono prób nielegalnego przekroczenia granicy.
Źródło: Podlaski Urząd Wojewódzki

