Wśród kilku tematów poruszonych w wystąpieniu prezydenta jest ten szczególnie dotyczący Hajnówki, powiatu hajnowskiego oraz setek podobnych wielkością i warunkami życia miejscowości i samorządów Polski. Polska powiatowa, polska małych miast i miasteczek to najważniejszy cel wystąpień społecznych prezydenta Nawrockiego.
To trudności życia codziennego w małych miastach: wysokie ceny prądu, niskie emerytury i poczucie pozostawienia bez opieki państwa. W obliczu sukcesu Polski na najwyższym szczeblu nie ma poczucia sukcesu na szczeblu najniższym. W tym kontekście nieprzypadkowo pada nazwisko Włodzimierza Czarzastego.
Mówił prezydent: „W zamrażarce w polskim Sejmie leży 15 ustaw Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który wygrał bezpośrednie wybory dostając 10 i pół miliona głosów. W polskim Sejmie leży 15 zamrożonych ustaw, które są głosem Waszym, głosem milionów Polaków. W tych projektach jest zapisana wprost ustawa o zwolnieniu z PITu do zera procent rodziców dwójki i więcej dzieci […], jest projekt ustawy godna emerytura, aby coroczna waloryzacja najniższej emerytury wynosiła 150 zł, jest ustawa zmniejszająca ceny prądu o 33 procent […] Tu, z Hajnówki apeluję dzisiaj do Marszałka Sejmu i wszystkich, którzy nas oglądają: musimy dzisiaj ten wielki sukces, Polski w największych 20 gospodarkach świata przełożyć na codzienne życie Polaków. Panie Marszałku, proszę o odblokowanie ustaw Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w Sejmie, bo one są głosem Polaków, także tych, z którymi się dzisiaj spotykam”. Po tych słowach odpowiedziało mu skandowane przez publiczność „precz z komuną”.
W Hajnówce było jasne do czego nawiązuje prezydent Karol Nawrocki. Dwa tygodnie wcześniej niedaleko stąd we wsi Zaleszany była delegacja Lewicy i koalicji rządzącej z marszałkeim Sejmu Włodzimierzem Czarzastym na czele. Przed pomnikiem ofiar oddziału Romualda Rajsa „Burego” Czarzasty przemawiał „w imieniu Państwa Polskiego” i mówił, że „nie ma innej interpretacji tego, co się tu stało, jak zbrodnia”.
Prezydent Nawrocki swoją obecnością w Hajnówce może wskazywać, że postkomunista Czarzasty mówi tu o krzywdzie jaka stała się udziałem mieszkańców, a jednocześnie sam dziś wstrzymuje dobre dla tych mieszkańców rozwiązania zaproponowane przez Prezydenta RP. Nieprzypadkowo wspomina wcześniej o bohaterce, która łączy te tereny z rodzinnym miastem Nawrockiego Gdańskiem – o Danucie Siedzikównie „Ince”, urodzonej w pobliskiej wsi Guszczewina, zamordowanej przez UB w Gdańsku, tam odnalezionej i pochowanej. Prezydenckie „zachowała się jak trzeba” to jasne nawiązanie do „zbrodni”, o której mówił Czarzasty.
Jeszcze jeden znak tego kontekstu wizyty prezydenta Nawrockiego. Mowa o obrońcach granicy z Białorusią i czynach obecnie rządzących w pierwszych miesiącach wojny hybrydowej. Mówił Nawrocki: „Przyjechałem do Hajnówki powiedzieć, że polscy żołnierze, polscy strażnicy graniczni i myślę, że też mieszkańcy Hajnówki wciąż czekają na przeprosiny za to, co działo się kilka lat temu, gdy polska granica była atakowana wojną hybrydową z Białorusi.” Doprecyzował wcześniej, że chodzi o tych, którzy „źle zdiagnozowali początki wojny hybrydowej i za to do dziś jeszcze nie przeprosili, co mnie jako prezydenta Polski oburza”.
Objaśniając myśl prezydenta – to nie poskomuniści i popierający ich obecny obóz władzy pomogą przekuć „sukces Polski, jakim jest dołączenie do grupy 20 największych gospodarek świata” w osobisty sukces mieszkańców takich miast jak Hajnówka i takich regionów jak Podlasie. Jak mówił prezydent ten sukces musi trafić „do wszystkich województw bez podziałów na Polskę A i Polskę B. Dopiero wówczas będziemy mogli jako klasa polityczna powiedzieć, że jesteśmy w grupie G20”.
Prezydent zwracał się w Hajnówce do części społeczności tych terenów nastawionej patriotycznie, niepodległościowo. Choć nie wspomniał, to przecież swoją wizytą wpisał się w zbliżającą się datę 1 marca – Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych. W tym dniu od kilku lat w Hajnówce ścierają się ci, którzy upamiętniają bohaterów podziemia niepodległościowego (organizują Marsz Żołnierzy Wyklętych) i ci, którzy upamiętniają mieszkańców wsi zabitych przez oddziały zbrojnego podziemia, a żołnierzy Burego nazywają zbrodniarzami.
Prezydent Karol Nawrocki swoje miejsce między tymi dwoma grupami wskazał jednoznacznie w przemówieniu do mieszkańców Hajnówki: „Dzisiaj na Podlasiu, ale też w powiecie hajnowskim można uczyć się tego, jak ludzie żyją ze sobą wpatrzeni w biało-czerwone barwy w orła w koronie i chcą służyć tej samej Rzeczypospolitej. Dziękuję wam, że tacy jesteście i tacy zostańcie”.


![Prezydent Karol Nawrocki w Hajnówce [Fot. Powiat Hajnowski]](/assets/lib/resized/69114/1280x720.jpg)
![Prezydent Karol Nawrocki w Hajnówce [Fot. M. Bujak / KPRP]](/assets/lib/resized/69115/1280x720.jpg)
![Prezydent Karol Nawrocki w Hajnówce [Fot. M. Bujak / KPRP]](/assets/lib/resized/69116/1280x720.jpg)

![Prezydent Karol Nawrocki w Hajnówce [Fot. M. Bujak / KPRP]](/assets/lib/resized/69118/1280x720.jpg)
