– To głos osób, które na co dzień korzystają z tych lasów: spacerują, jeżdżą na rowerach i odpoczywają. Chcemy, aby został potraktowany poważnie i uwzględniony przy tworzeniu Planu Urządzenia Lasu na lata 2027-2036 – informuje Małgorzata Grabowska-Snarska ze stowarzyszenia Okolica.
Jak dodaje, „w imieniu podpisanej pod petycją społeczności” inicjatorzy akcji sprzeciwu domagają się objęcia statusem lasu o zwiększonej funkcji społecznej wskazanych przez nich obszarów i ich buforów. Chodzi o najbardziej uczęszczane leśne szlaki i miejsca wypoczynku na terenie Nadleśnictwa Dojlidy.
– Głęboko wierzymy, że demokracja to nie tylko wybory. To także sytuacje, w których mieszkańcy organizują się, zabierają głos i chcą mieć wpływ na sprawy, które dotyczą ich codziennego życia – dodaje
Inicjatorzy akcji rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją w lipcu bieżącego roku, po tym, jak nie uzyskali większości podczas głosowania nad swoimi postulatami na posiedzeniu Zespołu Lokalnej Współpracy (społecznego ciała doradczego przy nadleśnictwie, w którym zasiadają przedstawiciele organizacji społecznych, leśnicy oraz przedstawiciele branży drzewnej). – Nie zgadzamy się na to, by o ważnych sprawach decydowała arytmetyka, a nie oczywiste potrzeby społeczeństwa – podkreśla wówczas Małgorzata Grabowska-Snarska.
Inicjatorzy petycji przed Nadleśnictwem Dojlidy [fot. Stowarzyszenie Okolica]
„Pora, żeby wypowiedziało się społeczeństwo – czytamy w apelu stowarzyszenia Okolica. – Proponujemy: ustanowienie buforów wzdłuż najbardziej uczęszczanych szlaków i dróg z postulatem niestosowania tam rębni pełnych;
– zaliczenie najbardziej atrakcyjnych wypoczynkowo i rekreacyjnie miejsc do strefy 1 lasów o zwiększonej funkcji społecznej;
– zmianę kwalifikacji strefy 2 lasów społecznych na strefę 1 – ochrona przed zrębami pełnymi w strefie 2 lasów społecznych jest iluzoryczna (przykład Las Klepacki w 2026r.)
Jak podkreślają autorzy petycji „Nadleśnictwo Dojlidy zaakceptowało tylko najbardziej oczywiste strefy lasów społecznych – w obrębie granic Białegostoku, przy jego granicach, małe fragmenty przy Wasilkowie, Rybnikach, Ogrodniczkach, Krainie Krasnoludków oraz las Klepacki”.
Autorzy petycji informują, że w miniony piątek przekazali swój apel wraz z 911 podpisami osób popierających do Nadleśnictwa Dojlidy. Jak mówią, petycja nie jest zamknięta, nadal można ją podpisać. Przypominają, że można się wypowiedzieć także podczas konsultacji społecznych (będą w październiku 2026 r.) do nowego Planu Urządzenia Lasu w Nadleśnictwie Dojlidy na lata 2027-2036.
Jeszcze w lipcu swoje stanowisku w tej sprawie przedstawili leśnicy z Nadleśnictwa Dojlidy. „Nadleśnictwo Dojlidy nie wykonuje rębni zupełnych w bezpośrednim sąsiedztwie głównych dróg leśnych i kluczowych szlaków turystycznych. W takich miejscach regularnie projektuje się i realizuje strefy buforowe o szerokości od 20 metrów do wysokości drzewostanu, gdzie pozyskanie ogranicza się do absolutnego minimum związanego z zapewnieniem bezpieczeństwa publicznego” – czytamy w stanowisku nadleśnictwa. „W minionych latach Nadleśnictwo zmodyfikowało i zamieniło kilkadziesiąt hektarów pierwotnie planowanych w planie urządzenia lasu zrębów zupełnych (rębni IB) na rębnie złożone lub zaniechało w nich intensywnych cięć na rzecz działań o niskiej intensywności, chroniących krajobraz”. […] Zgodnie z obowiązującymi przepisami status Lasów o Zwiększonej Funkcji Społecznej (LOZFS) nie wyklucza prowadzenia zrównoważonej gospodarki leśnej, a jedynie odpowiednio ją modyfikuje, aby zachować walory przyrodnicze i rekreacyjne – dodają leśnicy.


