Spółka do rozwoju miejskiego lotniska

Po 625 tysięcy złotych od miasta i od województwa – to będzie krok milowy w realizacji planu budowy miejskiego lotniska na Krywlanach w Białymstoku. Radni Białegostoku zgodzili się na przystąpienie miasta do spółki Lotnisko Białystok-Krywlany. Białystok ma ją stworzyć z samorządem województwa podlaskiego (sejmik dzisiaj podejmie podobną uchwałę). Spółka ma się zająć rozwojem tego lotniska.

Pas startowy na lotnisku Krywlany [fot. archiwum Bia24]

Pas startowy na lotnisku Krywlany [fot. archiwum Bia24]

17 radnych było za, nikt nie był przeciw, a 9 radnych z opozycyjnego w radzie PiS wstrzymało się od głosu, a dwóch radnych PiS nie oddało głosu. We wtorek (27.10) nad takim projektem uchwały będą dyskutować radni podlaskiego sejmiku.

Powstanie spółka z o.o. Lotnisko Białystok-Krywlany. Ma być narzędziem organizacyjnym, prawnym i finansowym do przekształcenia obecnego lotniska – w lotnisko pasażerskie. Spółka zajmie się administracją, organizacją, uruchomieniem lotniska, a później zarządzaniem nim.

W treści uchwały Rady Miasta Białystok czytamy: „Wyraża się zgodę na wniesienie do Spółki wkładu pieniężnego w kwocie 625 000,00 zł (słownie: sześćset dwadzieścia pięć tysięcy złotych 00/100) na pokrycie 6250 (słownie: sześć tysięcy dwieście pięćdziesiąt) obejmowanych przez Miasto Białystok udziałów w kapitale zakładowym Spółki, o wartości nominalnej 100,00 zł (słownie: sto złotych 00/100) każdy, po cenie równej ich wartości nominalnej, co będzie stanowiło 50% kapitału zakładowego”.

Samorząd województwa wniesie do spółki drugą połowę. Roczne koszty działania tej spółki oceniono na ok. 5-6 mln zł. Oba samorządy mają wspólnie finansować rozwój infrastruktury lotniska. 

– Stawiam takie pytanie: czy powołanie spółki przybliży nas do lotniska czy oddali? Jeżeli przybliży, no to chyba jasne, że jest to dobry krok w tym kierunku – mówił na sesji prezydent Tadeusz Truskolaski. – Szyjemy na miarę naszych, nie tyle potrzeb, co możliwości – dodawał prezydent Białegostoku. 

Pomysł na powstanie spółki zarządzającej lotniskiem ma już trzy lata. W listopadzie 2023 roku ówczesny marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki przekonał prezydenta Białegostoku do podpisania listu intencyjnego. Był wówczas jeszcze trzeci partner, który miał współtworzyć spółkę – Polskie Porty Lotnicze (spółka Skarbu Państwa zajmująca się zarządzaniem portami lotniczymi w kraju). I jeszcze deklaracja, o jakiej zapewniał marszałek Kosicki, że „jest pełna wola rządu, aby partycypować w kosztach lotniska na Krywlanach”. 

Zmienił się rząd, zmienił się zarząd województwa i w marcu ubiegłego roku, tak pisał oficjalny portal samorządu województwa: „Województwo Podlaskie, Miasto Białystok oraz Polskie Porty Lotnicze podpisały porozumienie dotyczące utworzenia spółki, która będzie zarządzać lotniskiem na Krywlanach”. Z tym że Polskie Porty Lotnicze nie występowały już w tym porozumieniu jako akcjonariusz spółki, lecz raczej jako doradca, partner. O woli rządu do partycypowania w kosztach lotniska już nie było mowy. 

Dziś nadal na Krywlanach nie ma lotniska pasażerskiego. I coraz bardziej to miejsce rozwija się jako lotnisko wojskowe. Na to mają być unijne fundusze, a dzisiejsza opozycja przestrzega, że warunkiem przyznania funduszy jest wstrzymanie rozwoju lotnictwa cywilnego na Krywlanach.

Jak podkreśla dziś prezydent Białegostoku i rządzący województwem, władze skupiają się na rozwoju Krywlan, aby stały się lokalnym lotniskiem, z którego będzie można np. dolecieć do Warszawy czy innych miejsc na przesiadkę na inne połączenia lotnicze. Tylko tyle, a ciągle aż tyle. 

Zobacz również