Piotr Moczulski po dwuletnim pobycie w szpitalu na Filipinach powrócił rządowym samolotem do Polski i trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. W jakim jest stanie?
„Pacjent przybył do szpitala w stanie niepogorszonym”
– Rozumiem Państwa zainteresowanie pacjentem, ale nie udzielę zbyt wiele informacji, ze względu na obowiązującą nas tajemnicę lekarską i poszanowanie godności pacjenta. Pacjent przybył do nas wczoraj w godzinach późnowieczornych, przywieziony został transportem kołowym. Transport odbył się bez powikłań. Pacjent przybył do naszego szpiatla w stanie niepogorszonym. Został przyjęty, zostały wykonane kontrolne badania. Został umieszczony w jednej z naszych klinik do dalszego rozważenia wspólnie z rodziną znalezienia pacjentowi miejsca opieki docelowej – mówiła podczas dzisiejszego briefingu prasowego dr hab. Marzena Wojewódzka-Żelezniakowicz, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego USK, zastępca dyrektora USK ds. lecznictwa.
Jak dodaje, nie ma potrzeby wykonywania pogłębionej diagnostyki na tym etapie – wykonane zostały kontrolne badania krwi oraz obrazowe. Badania wykazały prawidłowe parametry – takie, jakie były spodziewane i takie, jakie były opisywane w dokumentacji, którą lekarze otrzymali wraz z pacjentem. Na tym etapie nie ma podstaw do pogłębiania diagnostyki.
Jak długo pozostanie w białostockim szpitalu?
– Wszystko zależy od tego, w jakim czasie uda się znaleźć miejsce opieki docelowej dla pacjenta. Wszystko zależy od tego, jak będzie układała się współpraca z rodziną. Liczę na dobrą współpracę. Rodzina wykazała się ogromnym zaangażowaniem w proces leczenia i opieki nad pacjentem – odpowiada dr hab. Marzena Wojewódzka-Żelezniakowicz.
I jak dodaje: – Pacjent wymaga opieki długoterminowej.
To nieczęsta sytuacja, gdy pacjent trafia zagranicznym transportem do szpitala. W przypadku białostockiej placówki – jest to kilku pacjentów rocznie.
Poważny wypadek na Filipinach
Jak czytamy na portalu Siepomaga.pl, do wypadku doszło podczas podróży Piotra Moczulskiego po Filipinach. Mężczyzna jechał z kolegą skuterem i uległ wypadkowi komunikacyjnemu. Od razu stracił przytomność. Ratownicy medyczni zabrali go do miejscowego szpitala, w którym przez kolejne siedem godzin musiał czekać na transport do głównego szpitala, gdzie miał uzyskać potrzebną pomoc. W trakcie wypadku doznał dużego obrzęku mózgu oraz licznych złamań. Do dziś się nie wybudził. Jest podłączony do respiratora i wymaga opieki personelu medycznego. Po ponad 2 latach pobytu w filipińskich szpitalach Piotr wrócił rządowym samolotem do Polski.

