Skomplikowana operacja raka trzustki

61-letni mieszkaniec podbiałostockiej miejscowości otrzymał szansę w walce z niezwykle trudnym przeciwnikiem – zaawansowanym rakiem trzustki. Dzięki skomplikowanej, wielogodzinnej operacji przeprowadzonej przez chirurgów z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku pacjent nie tylko może kontynuować leczenie, ale także zachował kluczowe narządy i szansę na lepszą jakość życia.

[Fot. USK Białystok]

[Fot. USK Białystok]

61-letni pan Jan, mieszkaniec podbiałostockiej miejscowości, kilka tygodni temu zaczął odczuwać silny ból brzucha. Początkowo tłumaczył go niestrawnością i ciężkostrawną dietą. Jednak gdy dolegliwości zaczęły się nasilać, postanowił szukać pomocy.

– Ból był bardzo silny, skurczowy. Pojawiał się raz, drugi. Za trzecim razem był tak intensywny, że całą noc nie spałem – wspomina pacjent. Wkrótce pojawiła się także żółtaczka. Badania wykazały obecność dużego guza trzustki uciskającego drogi żółciowe.

W tym przypadku guz głowy trzustki był zaawansowany. Jeszcze kilkanaście lat temu taki stopień zaawansowania wykluczał leczenie operacyjne. Dzięki rozwojowi technik chirurgicznych obecnie tacy pacjenci mają szansę na leczenie radykalne.

Operację przeprowadził dr Aleksander Tarasik z zespołem Kliniki, zastępca lekarza kierującego I Kliniką Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Endokrynologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

– Trudność polegała na tym, że zamknięcie tego układu żylnego bez odtworzenia przepływu skutkowałoby zaburzeniem dopływu krwi do wątroby i jej niewydolnością. Każdy etap operacji wymagał dużej precyzji – tłumaczy lekarz.

Pozostawienie guza bez leczenia zamykałoby drogę do leczenia radykalnego – w takich przypadkach możliwe jest jedynie leczenie systemowe o charakterze paliatywnym. Istotnym problemem pozostaje także ból związany z tym nowotworem.

– To są bardzo ciężkie dolegliwości. Wielu pacjentów mimo zaawansowanego leczenia przeciwbólowego nadal cierpi – podkreśla dr Aleksander Tarasik.

Operacje raka głowy trzustki należą do wymagających zabiegów w chirurgii onkologicznej. W tej okolicy przebiega wiele kluczowych naczyń krwionośnych odpowiedzialnych za dopływ krwi do wątroby i jelit. Często nie można ich po prostu zamknąć – konieczne jest ich precyzyjne odtworzenie.

Kluczowym elementem operacji była rekonstrukcja układu wrotnego, która pozwoliła zachować prawidłowy przepływ krwi do wątroby.

Równie istotnym etapem było odtworzenie odpływu żylnego ze śledziony i pozostałej części trzustki. W tym celu wykonano zespolenie żyły śledzionowej z żyłą nerkową, co pozwoliło uniknąć usunięcia tych narządów. 

– To technika, z którą mieliśmy okazję zapoznać się podczas szkoleń międzynarodowych i staramy się przenosić te doświadczenia do naszej praktyki – mówi dr Aleksander Tarasik. Operacja trwała niemal 10 godzin. Radykalne usunięcie guza daje pacjentowi szansę na dalsze leczenie i poprawę rokowania.

– Oprócz najważniejszego aspektu, jakim jest usunięcie nowotworu, tego typu zabiegi dają pacjentowi również dużą ulgę psychiczną i szansę na dalsze życie – podkreśla lekarz.

Pan Jan opuścił szpital w piątek, 3 kwietnia. Jak mówi, czuje się dobrze. – Nic mnie nie boli, tylko szwy trochę ciągną i jestem jeszcze osłabiony – przyznaje.

Źródło: Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku 

 

Zobacz również