Siedem tysięcy podpisów i zero obwodnicy Augustowa

Przyjechali do Białegostoku z Augustowa z ponad siedmioma tysiącami podpisów poparcia pod żądaniem zatrzymania wariantu budowy nowej obwodnicy Augustowa. Burmistrz, jego zastępca, przewodniczący rady miasta, radni i zwykli mieszkańcy domagają się, by Regionalna Dyrekcja  Ochrony Środowiska wydała negatywną decyzję środowiskową dla inwestycji zaplanowanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.

Delegacja z podpisami protestu w drodze do Regionalnej Dyrekcji Ochorny Środowiska [fot. Bia24]

Delegacja z podpisami protestu w drodze do Regionalnej Dyrekcji Ochorny Środowiska [fot. Bia24]

Rzecz dotyczy wschodniej obwodnicy Augustowa. GDDKiA chce ją budować w wariancie nr 2, mieszkańcy Augustowa uważają, że będzie to miało katastrofalny wpływ na miasto i jego otoczenie. Przede wszystkim chodzi o jezioro Sajno i tereny położone w jego sąsiedztwie.

Protestujący uważają, że droga ograniczy dostęp do jednego z najpopularniejszych miejsc wypoczynku w mieście oraz negatywnie wpłynąć na obszary wykorzystywane przez mieszkańców i turystów. Do tego zagrozi walorom uzdrowiskowym, a do tego zniszczy historyczną infrastrukturę Kanału Augustowskiego w okolicach Przewięzi.

– Ta droga w wariancie forsowanym przez GDDKiA odetnie nas od jeziora Sajno. Zniszczy tereny, które od pokoleń wykorzystywane były do turystyki, w tym ośrodek Królowa Woda, który zostanie odcięty od reszty miasta. Około 700-800 metrów od przyszłej drogi znajdują się złoża borowiny. Jeśli spadną na nie spaliny, metale ciężkie, utracą swoje właściwości i przestaną być możliwe do wykorzystania jako czynnik uzdrowiskotwórczy – argumentował podczas konferencji prasowej burmistrz Augustowa.

Inwestycja jest dziś na wstępnym etapie. Inwestor wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie tzw. decyzji środowiskowej, czyli stwierdzenie braku negatywnych wpływów na środowisko naturalne tego miejsca. Tu protestujący widzą swoją szansę na powstrzymanie inwestycji. Dlatego przyjechali z siedmioma tysiącami podpisów poparcia do Białegostoku i dlatego wręczyli je dziś Adamowi Juchnikowi, regionalnemu dyrektorowi ochrony środowiska.

– Przyjąłem dziś przedstawicieli tej społeczności, wysłuchałem ich argumentów. W tej kwestii do dyrekcji wpłynęło kilkanaście stanowisk. Dziś kończy się termin konsultacji społecznych i myślę, a decyzja środowiskowa będzie wydana do końca lipca – poinformował dziennikarzy Adam Juchnik. 

– Najlepiej byłoby, aby żadna obwodnica w Augustowie nie powstała, bo czy jedna, czy druga ma pewne wady, jeśli chodzi o ochronę przyrody – mówił burmistrz Augustowa Mirosław Korolczuk. – Ale ten wariant drugi ma największą wadę: jest przeciwko mieszkańcom – dodał. 

Budowa tzw. wschodniej obwodnicy Augustowa wiąże się nie tylko z komfortem komunikacyjnym, jest także elementem strategicznym o znaczeniu dla obronności kraju. Chodzi o szlak komunikacyjny w kierunku Litwy, którym mogą się poruszać pojazdy wojskowe. Spośród trzech wariantów przebiegu trasy, która łączyłaby krajową Ósemkę z drogą krajową nr 16 (Augustów – Ogrodniki) drogowcy wybrali właśnie wariant nr 2. Wszystkie warianty prowadzą trasę przez obszar Puszczy Augustowskiej i zakładają wycinkę kilkudziesięciu hektarów lasu.

Rafał Malinowski, rzecznik białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad powiedział na łamach Kuriera Porannego, że wariant, na który ewentualnie zgadzają się mieszkańcy (nr 3), wymagałby wycięcia 93 hektarów lasu (wariant nr 2 – 39 ha) i w całości znajduje się na terenach obszaru chronionego Natura 2000. Dlatego drogowcy go odrzucili. 

Galeria

Zobacz również