Się wybrali w Koalicji Obywatelskiej

Pierwsze demokratyczne wewnętrzne wybory w partii. Pierwsze, bo partia Koalicja Obywatelska ma ledwie kilka miesięcy (powstała w październiku ubiegłego roku). W tych wyborach niespodzianek na ogół nie było, szczególnie w regionie podlaskim. Wygrał jedyny kandydat, dotychczasowy przewodniczący. W okręgach regionu podobnie.

Się wybierają w KO [fot. Facebook: K. Truskolaski]

Się wybierają w KO [fot. Facebook: K. Truskolaski]

Dawniejsza Platforma Obywatelska – obecnie Koalicja Obywatelska wybrała na swojego szefa szefów Donalda Tuska. W tych demokratycznych wyborach na przewodniczącego partii zgłosił się tylko jeden kandydat (Donald Tusk) i spośród 100 procent głosujących zakreśliło TAK przy nazwisku Tuska aż 97 procent wyborców (to znaczy, że wewnętrzna opozycja w KO liczy ok. 3 proc. spośród wszystkich głosujących).

W całej Polsce 8 marca w Koalicji Obywatelskiej odbywało się głosowanie na liderów na różnych szczeblach partyjnej hierarchii. Głosowanie odbywało się „metodą tradycyjną” tzn. z urną i kartą do głosowania. Przed głosowaniem zgłaszali się kandydaci na stanowiska przywódcze w regionie. Ciekawe, że w regonach na ogół powielano standard szefa całej partii. W większości regionów w wyborach lidera głosowano na jednego i jedynego zgłoszonego kandydata.

Tak było w Podlaskiem, gdzie partyjni koledzy (Łukasz Prokorym, Jacek Brzozowski) zgłosili Krzysztofa Truskolaskiego. Nikt nie zgłosił innego kandydata. W wyniku głosowania krzyżyk przy TAK postawiło ponad 88 procent głosujących (czyli wewnętrzna opozycja sięga 12 procent całego partyjnego elektoratu). 

Sam odnowiony regionalny lider podziękował za głosy na  Facebooku: „Dziękuję za wszystkie głosy w pierwszych wyborach Koalicji Obywatelskiej. Również chciałbym podziękować za 88% poparcie na przewodniczącego Podlaskiej Koalicji Obywatelskiej”. 

Prawie we wszystkich strukturach KO w regionie podlaskim było po jednym kandydacie na przewodniczącego. I tam uzyskali oni poparcie głosujących członków partii. Szefem Koalicji Obywatelskiej w Białymstoku ponownie został Łukasz Prokorym – marszałek województwa podlaskiego. Przewodniczącym partii w powiecie białostockim został Robert Wardziński – burmistrz Choroszczy.

W powiecie kolneńskim przewodniczącym został Marek Samul, w powiecie zambrowskim - Tomasz Bończyk, w powiecie siemiatyckim – Mariusz Pyzowski, w powiecie wysokomazowieckim – Grzegorz Drobek, w powiecie sokólskim – Cezary Wiśniewski, w powiecie augustowskim – Leszek Cieślik, w mieście Suwałki – Anna Naszkiewicz (wiceprzewodnicząca podlaskiego sejmiku), w powiecie monieckim – Arkadiusz Studniarek, w powiecie grajewskim – Stanisław Adam Doliwa, w powiecie sejneńskim – Bożena Kamińska.

W powiecie suwalskim przewodniczącym został poseł Jacek Niedźwiedzki, a w powiecie łomżyńskim – członek Zarządu Województwa Podlaskiego Jacek Piorunek.

Dwie kandydatki starały się o stanowisko szefa struktur KO w powiecie hajnowskim. Wygrała Walentyna Tyszko-Dubow (jej rywalką była Helena Kuklik).

W samej Łomży doszło do sytuacji niezwykłej – było dwóch kandydatów na szefa struktur (i żadnym z kandydatów nie była obecna poseł KO z Łomży Alicja Łepkowska-Gołaś) – walczyli o głosy wyborców Wiesław Malinowski i Marek Szymkiewicz. Wygrał Marek Szymkiewicz. Tu był prawdziwy spór o linię działania partii.

Wiadomo, że w Łomży w KO są dwie frakcje – jedna proprezydencka (prezydent Mariusz Chrzanowski według niektórych „pisowski”, choć PiS-u porzucił jeszcze na początku poprzedniej kadencji), którą reprezentował Wiesław Malinowski (i Piotr Serdyński, wiceprezydent Łomży, dotychczasowy lider struktur łomżyńskich KO) oraz druga frakcja – protruskolaska, którą reprezentował Szymkiewicz. Po niedzielnych wyborach zwycięzca Szymkiewicz już zadeklarował: „Nie zgadzam się na PO-PiS w mieście. Teraz, kiedy członkowie Koalicji Obywatelskiej zdecydowali, zabieram się do uporządkowania sytuacji i powrotu na właściwe tory ugrupowania” – mówił na łamach portalu internetowego 4lomza.pl. Znaczy będzie czystka. 

W Łomży na odnotowanie zasługuje jeszcze fakt, że nie startowała w wyborach obecna poseł z listy KO Alicja Łepkowska-Gołaś. Nie kandydowała na żadne stanowisko w łomżyńskich strukturach. Na Facebooku w dniu wyborów zamieściła swoje zdjęcie z wrzucaną do urny kartą do głosowania, na której widać krzyżyk postawiony za kandydaturą Donalda Tuska. Podpis do zdjęcia: „Oddałam swój głos zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniem”. Krzysztof Truskoalski pytany, dlaczego posłanka nie startowała na szefa struktur w Łomży, odpowiedział, że nie zgłosiła swojej kandydatury. Mówi się, że Alicja Łepkowska-Gołaś nie startowała w łomżyńskim okręgu partii, ponieważ przeniosła się do innego okręgu, poza województwo podlaskie. 

Zobacz również