Warto jednak spojrzeć na gospodarowanie publicznymi funduszami przez zarząd województwa oczami opozycji. Warto też zadać kilka pytań o zasadność wydatków. Pytań, których rządzący w województwie sami sobie nie zadadzą, ze względu na odpowiedź, która nie postawi zarządu w dobrym świetle.
– Budżet Województwa Podlaskiego za 2025 rok został wykonany fatalnie, dlatego Komisja Rewizyjna złożyła wniosek o nieudzielenie absolutorium dla Zarządu Województwa – mówił podczas konferencji prasowej Artur Kosicki, radny sejmiku i zarazem przewodniczący Komisji Rewizyjnej.
Oto najważniejsze obszary, w których – zdaniem sejmikowej opozycji – obecny zarząd województwa marnuje publiczne pieniądze
ROZROST BIUROKRACJI – Liczba dyrektorów wzrosła o ponad 35%, a wydatki na wynagrodzenia i składki w latach 2023–2025 skoczyły z ok. 125 mln zł do ok. 171 mln zł – to wzrost o blisko 46 mln zł (+36,8%).
REKORDOWE ZADŁUŻENIE – Już 460 mln zł kredytu.
PIENIĄDZE Z UE W MIEJSCU – Podlaskie spadło na OSTATNIE miejsce w Polsce w kontraktacji funduszy unijnych. Firmy, samorządy i mieszkańcy czekają – a pieniądze nie pracują.
INWESTYCJE WSTRZYMANE – Setki milionów złotych zamrożone. Opóźnione lub porzucone projekty: kolej, drogi, infrastruktura, kultura. Brak strategii. Brak odpowiedzialności. Brak nowych inwestycji.
SPÓŁKI WOJEWÓDZKIE TONĄ – Straty PKS Nova rosną, a mieszkańcy nie widzą poprawy usług. Dolina Rolnicza 4.0 nie przekazała ani złotówki realnym odbiorcom. Środki były za to konsumowane na konferencje i wyjazdy studyjne.
ZAPAŚĆ W SŁUŻBIE ZDROWIA. SPRAWY W PROKURATURZE
Szpitale zadłużone na niemal 700 mln zł. Straty brutto ponad 125 mln zł.
Poważne wątpliwości budzi poręczenie kredytu na 60 mln zł. Wybrano wariant droższy od najtańszej dostępnej oferty o prawie 6 mln zł, działając bezpośrednio na szkodę budżetu województwa. Dlatego Komisja Rewizyjna zdecydowała o zawiadomieniu prokuratury.
Prokuratura zajmuje się także inną sprawą – chodzi o niewykonanie umowy dotyczącej połączenia i przekształcenia szpitali. Umowa została zawarta między Województwem Podlaskim a Jolantą Sobierańską-Grendą. Zdaniem Komisji Rewizyjnej, mimo zapłaty za całość zadania, nie zostało ono zrealizowane.
Bardziej niż stracone pieniądze przemawia do wyobraźni przeciwników rządzących obecnie zestawienie zrealizowanych wydatków. Szczególnie tych, które trudno logicznie uzasadnić. Na przykład – stwierdza przewodniczący Komisji Rewizyjnej Artur Kosicki – na promocję bez efektów. – Ponad wydano 20 mln zł na wizerunek, nawet na usługi fryzjerskie i kosmetyczne dla urzędników (przede wszystkim Małgorzaty Półtorak, rzeczniczki prasowej marszałka Łukasza Prokoryma).
– To nie jest zarządzanie. To jest chaos, niegospodarność i brak odpowiedzialności. Dlatego złożyliśmy wniosek o nieudzielenie absolutorium Zarządowi Województwa Podlaskiego za 2025 rok – podsumował Artur Kosicki .
Pod postem Artura Kosickiego na Facebooku dyskusja użytkowników skupiła się właśnie na wizerunkowych wydatkach rzeczniczki marszałka. Głos zabrała na przykład rzeczniczka poprzedniego marszałka (PiS):
IZABELA SMACZNA-JÓRCZYKOWSKA, rzeczniczka marszałka Artura Kosickiego: „W poprzedniej kadencji rzecznik marszałka malowała się sama, ba nawet się sama czesała! Mieszkańcy województwa podlaskiego nie wydali na to ani grosza”.
HENRYK GRYKO, były skarbnik województwa podlaskiego: te pieniądze powinny być co do grosza zwrócone.
Krytycy polityki finansowej obecnych władz sejmiku mają jednak świadomość, że nawet najbardziej negatywna ocena obecnych władz sejmiku nie będzie miała wpływu na ostateczne głosowanie. W sejmikowym składzie obecnie większość ma Koalicja Obywatelska i jej satelici.


