Do 2030 roku co najmniej 50% pacjentów ma osiągnąć prawidłowe wartości ciśnienia – poniżej 130/80 mmHg.
Jak podkreśla prof. Edyta Zbroch, kierownik Kliniki Hipertensjologii, Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych UMB: „Obniżenie ciśnienia już o 10 mmHg zmniejsza ryzyko sercowo‑naczyniowe o około 20%" – to ogromna korzyść zdrowotna.
Kluczowa jest rola lekarzy POZ. Program zachęca do pomiaru ciśnienia u każdego pacjenta, niezależnie od powodu wizyty – bo wczesne wykrycie ratuje zdrowie i życie.
Lekarze mogą dołączyć do programu, wypełniając formularz online na stronie: misja5030.pl i otrzymać certyfikat informujący o wzmożonej czujności.
Przypominamy naszą rozmowę z prof. Edytą Zbroch:
- Bardzo ważne jest to, w jaki sposób mierzymy ciśnienie. Lekarz, aby rozpoznać nadciśnienie tętnicze też potrzebuje co najmiej dwóch wizyt pacjenta, bądź ma kartę informacyjną czy informację z innej poradni, że jest stwierdzone nadciśnienie tętnicze. Jest to stale podwyższona wartość powyżej 140/90. Te normy się nie zmieniają, wtedy rozpoznajemy nadciśnienie tętnicze, ale teraz w ostatnich zeszłorocznych zaleceniach Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego w połączeniu z Polskim Towarzystwem Kardiologicznym, wydały takie zalecenia odnośnie podziału w ogóle ciśnienia i powstało pojęcie podwyższonego ciśnienia tętniczego. To są wartości już powyżej 130/80 - mówiła w rozmowie z naszym portalem prof. Edyta Zbroch z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Prognozy są alarmujące – wkrótce nadciśnienie może dotyczyć co drugiego dorosłego Polaka.

