Tomek od lat jest ratownikiem medycznym z powołania. Zawsze tam, gdzie ktoś walczy o zdrowie i życie. Bez względu na porę dnia, zmęczenie czy własne sprawy. Wielu z nas pewnie nawet nie wie, że to właśnie on pojawiał się przy łóżkach pacjentów w najtrudniejszych chwilach, niosąc spokój, fachową pomoc i nadzieję.
Na co dzień pełni dyżury w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, ratując życie w sytuacjach, w których liczą się sekundy. Gdy wybuchła wojna, pojechał pomagać na Ukrainę. Gdy powódź zabierała ludziom dorobek życia, był wśród tych, którzy nieśli wsparcie powodzianom. Nigdy nie pytał czy warto. Po prostu działał.
W nocy z 18 na 19 lutego, podczas gdy Tomek był na dyżurze, wydarzyła się tragedia. Dom, w którym mieszkał i opiekował się swoją starszą babcią, spłonął doszczętnie. Ogień zabrał wszystko. Dach nad głową, rzeczy codziennego użytku, dokumenty, cały dobytek.
Stefan Sochoń z Fundacji Podlascy Aniołowie zorganizował zrzutkę, aby wspomóc go po tej tragedii.
Dziś to on potrzebuje naszej pomocy. Zebrane środki zostaną przeznaczone na: odbudowę domu lub znalezienie bezpiecznego miejsca do życia, odtworzenie dokumentów, zakup podstawowego wyposażenia i rzeczy niezbędnych do codziennego funkcjonowania, wsparcie w opiece nad babcią.
Dzięki zrzutce na portalu zrzutka.pl możemy okazać solidarność człowiekowi, który poświęcił życie ratowaniu innych. Link do zbiórki: Ratownik potrzebuje pomocy

