Zdarzyło się to w marcu 2022 roku w pobliżu granicy polsko-białoruskiej. Straż Graniczna zatrzymała cztery osoby, które w swoich samochodach przewoziły migrantów, którzy wcześniej nielegalnie przekroczyli granicę z Białorusią. Piątą osobę zatrzymano później. To był czas nasilenia wojny hybrydowej na granicy. Początkowo śledczy postawili „aktywistom” zarzuty pomocnictwa w nielegalnym przekraczaniu granicy polsko-białoruskiej przez Egipcjanina i rodzinę z Iraku.
Po dwóch latach śledztwa (i zmianie rządu) prokuratura zdecydowała się zmienić podejrzanym zarzuty na ułatwianie migrantom niezgodnego z prawem pobytu w Polsce. Pod takim zarzutami oskarżeni odpowiadali w sądzie. Jedna osoba była oskarżona o to m.in. o to, że dostarczała migrantom jedzenie i ubrania, gdy ci przebywali w lesie. Miała przekazywać im informacje przydatne w razie zatrzymania, udzielić schronienia i zapewnić odpoczynek. Pozostałe cztery osoby oskarżono o to, że przewoziły tych cudzoziemców w głąb kraju.
Proces „piątki z Hajnówki” odbywał się przed sądem w Hajnówce, z tym że rozprawy miały miejsce w Białymstoku ze względu na duże zainteresowanie mediów i publiczności (nie mogli się pomieścić w sali sądu w Hajnówce). Prokuratura domagała się dla oskarżonych kar po roku i czterech miesięcy więzienia. We wrześniu 2025 roku Sąd Rejonowy w Hajnówce uniewinnił wszystkich oskarżonych od stawianych im zarzutów.
Sędzia po ogłoszeniu wyroku uzasadniał, że stawiane oskarżonym zarzuty dotyczyły uzyskania przez „aktywistów” korzyści majątkowej lub osobistej po udzieleniu pomocy migrantom. Zdaniem sędziego aby mogło dojść do przestępstwa ułatwiania nielegalnego pobytu, korzyść (osobistą lub majątkową) musieliby uzyskać oskarżeni. Tymczasem zdaniem sędziego tego działania korzyść uzyskali tylko migranci.
Jak relacjonował to reporter Polskiej Agencji Prasowej, sędzia podkreślał, że oskarżeni nie odnieśli takiej korzyści, a przynajmniej w sprawie nie ma dowodów, by tak się stało. Sędzia Adam Rodakowski z SR w Hajnówce zwracał uwagę, że o ile były dowody, iż oskarżeni ułatwili pobyt w Polsce migrantom, to nie ma dowodów, że zrobili to dla korzyści osobistej czy majątkowej. Ocenił też, że nie ma w tej sprawie dowodów na przypisanie oskarżonym pomocnictwa do nielegalnego przekroczenia przez migrantów granicy.
W rezultacie sąd uniewinnił od stawianych im zarzutów wszystkich oskarżonych „aktywistów”. Nieprawomocny wyrok zaskarżyła prokuratura, domagając się uznania oskarżonych za winnych.
W poniedziałek 16 marca 2026 r. apelacją zajmował się Sąd Okręgowy w Białymstoku, który stwierdził, że Prokuratura Rejonowa w Hajnówce wycofała zaskarżenie wyroku pierwszej instancji i w tej sytuacji sprawa pozostaje bez rozpoznania, co oznacza, że wyrok uniewinniający sądu pierwszej instancji staje się prawomocny.
Reporter Polskiej Agencji Prasowej uzyskał w prokuraturze informację, że apelacje zostały cofnięte na polecenie Prokuratora Generalnego.
Jak powiedziała PAP rzecznik Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak, „polecenie cofnięcia apelacji było poprzedzone gruntowną analizą, przeprowadzoną przez Departament Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej”.
Prokurator Generalny miał uznać, że to orzeczenie sądu pierwszej instancji jest słuszne co do istoty, a w związku z tym, apelacja nie miałaby żadnych szans powodzenia – dodała prok. Adamiak.
Jak napisała na portal X Ewa Zajączkowska-Hernik, eurodeputowana z Konfederacji: „Mamy do czynienia z antypaństwową patologią – politycy koalicji Tuska najpierw wyzywali strażników granicznych i wspierali nielegalną imigrację podrzucaną nam przez Rosję i Białoruś w ramach wojny hybrydowej, a teraz, gdy są przy władzy, uniewinniają za takie działania lewicowych aktywistów. Polscy strażnicy graniczni codziennie narażają swoje zdrowie i życie, by bronić nas przed nielegalnymi imigrantami – należy im się pełne wsparcie, a nie plucie na ich pracę dla Polski. A dokładnie tym jest działanie Waldemara Żurka. Wstyd i hańba”.
„Ta sprawa nie powinna nigdy trafić do sądu, osoby nie powinny zmagać się z procesem karnym” – komentuje adwokat Jarosław Jagura, prawnik współpracujący z Helsińską Fundacją Praw Człowieka.

